Mistrz i Małgorzata

W tym wywiadzie sport był tylko tłem dla rozważań o życiu, o osobach i wydarzeniach, które najmocniej kształtują charakter człowieka. – Teraz, kiedy jestem starszy, zadaję sobie pytanie, czy na pewno doceniam to, co już mam – mówi Kuba Błaszczykowski w bardzo osobistej rozmowie z Małgorzatą Domagalik.

Wywiad ukazał się w ramach cyklu „Mistrz i Małgorzata” w sierpniowym wydaniu miesięcznika „Pani”. Poniżej prezentujemy jego fragmenty.

 

Małgorzata Domagalik: – Niemieccy kibice mówią o panu: Nasz Kuba. Podobno chcą panu teraz na koszulce dodać Błaszczykowski.

Jakub Błaszczykowski: – To ja poprosiłem o zmianę. Pieniądze, owszem, są ważne, ale najważniejsze jest to, jak kibic poklepie po plecach i powie: Dobra robota. To takie dopełnienie.

Lepsze finansowo życie to też motywacja.

– Po to człowiek gra i trenuje, żeby zapewnić sobie jak najlepszy byt.

Był pan na wakacjach na Malediwach?

– Nie. Na Sardynii.

I jak pan tam leżał na leżaczku, to rozmyślał: mam już to, to i tamto?

– Nigdy nie wracam do przeszłości, staram się rozwijać. Iść do przodu, nie myśleć o tym, co już mam, co osiągnąłem.

Strach, że czegoś mogę nie mieć?

– Wydaje mi się, że to, co najważniejsze w życiu, to straciłem. Wszystkie inne rzeczy to kropla w morzu.

Większość z nas, gdyby znalazła się w takiej sytuacji życiowej jak pan – kiedy mama tragicznie ginie na oczach nastoletniego syna – nie poradziłaby sobie. Co więcej, mogłaby dostać alibi na nieudane życie.

– Chyba jest tak, jak pani mówi.

Każdy w pamięci odszukuje swój dom rodzinny, jakieś sceny, słowa mamy, coś, co robiła tylko dla mnie.

– Ja też mam mnóstwo takich sytuacji, chociaż już bardzo dużo czasu minęło od naszego ostatniego spotkania z mamą. Wielu ludzi myśli, że czas leczy rany, ale im człowiek staje się bardziej doświadczony, im większe odnosi sukcesy, im więcej ludzi poznaje, tym bardziej chciałby się tym z kimś podzielić. Zwłaszcza że mama miała marzenia, które były z nami związane. Wierzyła, że będziemy grać w piłkę – ja i mój brat – że będziemy sławni. Na tym mamie też zależało.

(…)

Wszystko się rozsypało, jak te puzzle. Rozmowa pomogła?

– Powiem szczerze, że nie. Spotkałem się z nim, bo miałem przeczucie, że coś się wydarzy. No i niedługo potem okazało się, że zmarł.

Ta ostatnia rozmowa była przez telefon?

– To było spotkanie w cztery oczy.

Mama byłaby zadowolona, że był pan na pogrzebie ojca?

– Tak sobie myślę, że może już się pogodzili. Staram się to sobie jakoś poukładać. Nie kopie się leżącego.

Zaraz zacznę podejrzewać, że pan też ma nie jeden, a dwa fakultety z życia.

– Jeżeli ktoś nie ma szans się bronić i stracił wszystko, co miał, to należy iść do przodu, bo ma się dzieci, którym trzeba pokazywać inną drogę w życiu.

Jak brat poradził sobie z tym dramatem?

– Brat nie miał aż takiego problemu. Mniej widział, obrazki były inne.

À propos obrazków, taka scena: jako młodzi chłopcy gracie w piłkę, wychodzicie zza rogu kamienicy, wyobrażacie sobie, że idziecie na prawdziwy mecz, śpiewacie hymn. I potem zwycięzcom wręczacie wypożyczony puchar wujka albo wazon od babci. Skąd ta miłość do piłki?

– Od pradziadków, dziadków. Zawsze grało się w piłkę. Dziadek był nawet prezesem klubu sportowego w rodzinnej miejscowości. Ale dopiero Jurek mógł powiedzieć, że zrobił karierę – był kapitanem reprezentacji Polski, ja dostąpiłem tego zaszczytu teraz. To niesamowite, żeby dwóch chłopaków z jednej rodziny było kapitanami reprezentacji.

Ten pański przeskok z IV ligi do Wisły Kraków też był błyskawiczny.

– Miałem jechać na dwa dni testów do Wisły Kraków, trenerem był Werner Liczka. Po dwóch dniach powiedział, że musi mnie zabrać na obóz, widocznie zobaczył we mnie jakiś potencjał. Niekiedy myślę, że może dobrze, że to tak szybko się dzieje, bo nie mam czasu się zastanowić, gdzie teraz jestem, co osiągnąłem.

(…)

 

Pełna treść wywiadu pod tym linkiem oraz w sierpniowym wydaniu miesięcznika „Pani”.

(źródło: PANI 8/2012, fot. Zuza Krajewska & Bartek Wieczorek/LAF/Pani)

Pozostałe

Nowe otwarcie

Już 24. sierpnia o godz 18:00 Wisła Kraków rozpocznie walkę o Mistrzos...

24/08/2020

Egzamin dojrzałości

7. czerwca na stadionie im. Henryka Reymana Wisła Kraków podejmie druż...

06/06/2020

Początek zwycięskiej passy

8. marca o godzinie 15:00 na stadionie im. Henryka Reymana tutejsza Wi...

08/03/2020

Inauguracja rundy rewanżowej

8. lutego pierwszy mecz w rundzie wiosennej PKO Ekstraklasy w sezonie ...

08/02/2020

Grudzień miesiącem nadziei

Grudzień może okazać się przełomowym miesiącem dla podopiecznych trene...

31/12/2019

Zagraliśmy z Kubą po raz 4!

28. grudnia w hali sportowej w Częstochowie odbyła się 4. edycja impre...

30/12/2019

XIII Kuba Cup rozstrzygnięty!

20. grudnia w rodzinnej miejscowości Jakuba Błaszczykowskiego odbył si...

22/12/2019

Świąteczne Granie z Kubą 2019

28. grudnia w hali sportowej Częstochowa odbędzie się 4. edycja imprez...

16/12/2019

Bramka Kuby Błaszczykowskiego

     Na ten dzień długo czekali kibice krakowskiej Wisły, Kuba Błaszcz...

26/11/2019

Wyczekiwany powrót Kuby

9. listopada na stadionie im. Henryka Reymana w Krakowie rozegrano mec...

13/11/2019

Projekt i wykonanie Kreowanie wizerunku sportowców Aplikacje mobilne