Owocny rok 2012

Mijający rok Jakub Błaszczykowski może zaliczyć do udanych. W ostatnich dwunastu miesiącach w karierze kapitana reprezentacji Polski działo się bardzo dużo. Dziś warto na chwilę wrócić do sukcesów i pięknych chwil, lecz nie można zapominać o gorszych momentach, których niestety nie zabrakło.

BVB w podwójnej koronie

width=244Kluczowy moment roku 2012 to zwycięstwo Borussii Dortmund na dwóch płaszczyznach. Dublet dortmundczyków i dominacja na krajowej arenie, to wydarzenie historyczne dla klubu. Podopieczni Jürgena Kloppa od początku nowego roku zachwycali swoją grą całe piłkarskie środowisko. Rozpędzona żółta lokomotywa odprawiała z kwitkiem każdego rywala napotkanego na drodze do sukcesu. Ekipa z Signal Iduna Park dzięki świetnym wynikom pobiła rekord Bundesligi w ilości zdobytych punktów. W finale pucharu Niemiec dortmundczycy z wielkim luzem rozprawili się z Bayernem Monachium i triumfowali w Berlinie. We wszystkich pięknych momentach Borussii czynny udział brał Jakub Błaszczykowski. Do pełni szczęścia w mijającym roku zabrakło tylko dobrego występu w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Czarno-żółci swój udział zakończyli już w fazie grupowej zajmując ostatnie miejsce. Sam Kuba o sukcesach z minionego roku mówi skromnie. – Pieniądze dziś masz, a jutro możesz ich nie mieć, moim celem jest zdobywanie trofeów bo tego nikt Ci już nie zabierze. Dopiero gdy po zakończeniu kariery spojrzysz ile ich zdobyłeś, możesz powiedzieć, że byłeś dobry – to słowa skrzydłowego ośmiokrotnego mistrza Niemiec wypowiedziane po zakończeniu rozgrywek klubowych, które świetnie oddają rzeczywistość futbolu.

Euroklapa

width=200Mistrzostwa Europy w Polsce i na Ukrainie opanowały cały stary kontynent. Niesamowity klimat wielkiej imprezy udzielił się wszystkim kibicom, a apetyty i wiara w sukces reprezentacji były ogromne. Niestety wyniki kadry nie spełniły oczekiwań i Polacy bez zwycięstwa zakończyli swój udział w Euro 2012. Mimo pięknego gola z Rosją i asysty z Grecją Kuba Błaszczykowski jako kapitan drużyny nie mógł być zadowolony. – Zdajemy sobie sprawę, że wszyscy Polacy chcieli tego samego, co my, czyli awansu – mówił Kuba
– Niestety, nie daliśmy im tej radości. Cały czas jednak czuliśmy ich wsparcie, za które ogromnie dziękujemy.
– powiedział podczas spotkania z kibicami.  Swojego rozczarowania nie krył nikt, a wielki zawód towarzyszył jeszcze długo. Mimo braku sukcesu sportowego Polska osiągnęła ogromny sukces gospodarczy. Mistrzostwa Europy odbyły się w świetnej atmosferze i stały na bardzo wysokim poziomie. Etap ten został już dawno zamknięty. Polski zespół ma już nowego selekcjonera i dzielnie walczy o awans do zbliżających się Mistrzostwa Świata w Brazylii. Euro 2012 to już historia…

Niezapomnianie bilety

Po nieudanym dla reprezentacji Polski turnieju przyszedł czas na krytykę. Powiedzianych kilka słów za dużo sprawiło, że cały przelew złych emocji spadł na kapitana reprezentacji Polski. – Dziś zrobiłbym inaczej, poczekał kilka dni. Wtedy buzowały we mnie emocje. Moje marzenia legły w gruzach, impreza życia zakończyła się klapą. Mówiłem jednak w imieniu zespołu. Jestem kapitanem i będę robił wszystko, żeby dbać o interesy drużyny i jej bronić. Przynajmniej cała krytyka po EURO skupiła się na mnie – wspomina na łamach Przeglądu Sportowego. – Po mistrzostwach Europy człowiek zaczął się zastanawiać nad pewnymi sprawami. Nad kwestią kapitanowania jednak doszedłem do wniosku, że nie w moim stylu byłoby rezygnować. Ja w życiu się nie poddaję, zawsze walczę. Jak robi się coś kontrowersyjnego, to będzie się miało nie tylko zwolenników, ale i przeciwników – mówi. Podkreśla także, że nadal, mimo głosów na temat rzekomego braku charyzmy, nie zmieni stylu swoich kontaktów z dziennikarzami. – Nie robiłem i nie będę niczego robić na pokaz.

Nowy kontrakt, świetna forma i… kontuzja

width=300

Ostatnie miesiące Kuby Błaszczykowskiego w Dortmundzie to wiele pięknych chwil. Pod koniec lipca skrzydłowy BVB podjął ważny krok w swojej karierze wiążąc się z klubem nowym kontraktem do 2016 roku. Dziś, patrząc przez pryzmat jego świetnej gry i wspaniałych statystyk śmiało możemy powiedzieć, że był to dobry ruch. – Jestem bardzo, bardzo szczęśliwy, że zostaję. Gdy przychodziłem do Dortmundu w 2007 roku, zarówno ja, jak i Borussia, byliśmy w zupełnie innym miejscu niż dzisiaj. Klub przez te lata osiągnął ogromny postęp pod względem sportowym – mówił zadowolony po podpisaniu nowej umowy. W znakomitej serii Błaszczykowskiemu przeszkodzić miał wypadek losowy i kontuzja w meczu Bundesligi przeciwko Hannoverowi 96. Ten trudny moment i ponad miesięczna absencja mimo obaw nie wytrąciła Polaka z dobrej kondycji. Po powrocie na boisko kapitan polskiej kadry znów zachwyca nas wysoką dyspozycją.

width=540

Pozostałe

Nowe otwarcie

Już 24. sierpnia o godz 18:00 Wisła Kraków rozpocznie walkę o Mistrzos...

24/08/2020

Egzamin dojrzałości

7. czerwca na stadionie im. Henryka Reymana Wisła Kraków podejmie druż...

06/06/2020

Początek zwycięskiej passy

8. marca o godzinie 15:00 na stadionie im. Henryka Reymana tutejsza Wi...

08/03/2020

Inauguracja rundy rewanżowej

8. lutego pierwszy mecz w rundzie wiosennej PKO Ekstraklasy w sezonie ...

08/02/2020

Grudzień miesiącem nadziei

Grudzień może okazać się przełomowym miesiącem dla podopiecznych trene...

31/12/2019

Zagraliśmy z Kubą po raz 4!

28. grudnia w hali sportowej w Częstochowie odbyła się 4. edycja impre...

30/12/2019

XIII Kuba Cup rozstrzygnięty!

20. grudnia w rodzinnej miejscowości Jakuba Błaszczykowskiego odbył si...

22/12/2019

Świąteczne Granie z Kubą 2019

28. grudnia w hali sportowej Częstochowa odbędzie się 4. edycja imprez...

16/12/2019

Bramka Kuby Błaszczykowskiego

     Na ten dzień długo czekali kibice krakowskiej Wisły, Kuba Błaszcz...

26/11/2019

Wyczekiwany powrót Kuby

9. listopada na stadionie im. Henryka Reymana w Krakowie rozegrano mec...

13/11/2019

Projekt i wykonanie Kreowanie wizerunku sportowców Aplikacje mobilne