„Nie jestem zazdrosny”

Dzisiejszy „Przegląd Sportowy” w obszernej rozmowie podpytał Kubę m.in. o szanse na mistrzostwo i finał Ligi Mistrzów, kontrowersje wokół WOŚP, Guardiolę w Bayernie i… ławkę w Bremie. – Czy jestem na boisku 90, czy 5 minut, zawsze staram się zrobić coś dobrego – podkreśla pomocnik BVB.

„Przegląd Sportowy”: – Członkowie pańskiej rodziny mieszkają i pracują w Bremie. Gdy Werder mierzy się u siebie z Borussią, obowiązkowo są na meczu. Pewnie obrazili się, że tak surowo potraktowaliście bremeńczyków, wygrywając 5:0. Pan swoim ładnym golem przyłożył do tego rękę.

Jakub Błaszczykowski: – Tak, byli na meczu, chociaż ostatnio niemal wszyscy złapali grypę. Ale są zawsze, jak przyjeżdżam z Borussią. Mam nadzieję, że po cichu kibicują mojemu klubowi mimo, że Brema to miasto, w którym żyją (śmiech). Ale wujkowie Krzysiek i Olek zaglądają też często do Dortmundu. Byli między innymi na naszym spotkaniu w Lidze Mistrzów z Realem Madryt.

– Przed startem rundy kilka razy ukazała się informacja, że zabraknie dla pana miejsca w pierwszej jedenastce. No i w pierwszym oficjalnym tegorocznym spotkaniu Borussii zabrakło.

– Nawet nie słyszałem o tych plotkach, ale nawet gdybym słyszał, to co miałbym tłumaczyć? Robię swoje i kompletnie nie przejmuję się spekulacjami, choć rzeczywiście niemal przed każdą rundą wielu kombinuje ze składem i po swojemu zestawia wyjściową jedenastkę. Raz w niej jestem, raz nie. Ja z tym kłopotu nie mam. Tym razem trener na mnie nie postawił od początku.

– Czy wpływ na to miała kontuzja łydki, którą miał pan niedawno?

– Nie wiem. Ale z urazem już się uporałem.

– Dał pan bardzo dobrą zmianę.

– Czy jestem na boisku 90, czy pięć minut, zawsze staram się zrobić coś dobrego.

– Przygotowania zimowe w Niemczech są bardzo krótkie.

– Krótkie, intensywne i dosyć ciężkie. Ale już tyle razy szykowałem się zimą z Borussią, że właściwie nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć. Zresztą znam doskonale swój organizm. Wiem, kiedy przycisnąć, a kiedy trochę odpocząć. Ale mimo że przygotowania są krótkie, jest to bardzo istotny element szykowania się do rundy rewanżowej.

– Dla odmiany w Polsce zimowe przygotowania trwają niemal tyle, co jedna runda.

– Pamiętam, że zawsze brakowało mi piłki podczas tej długiej przerwy. Jest stanowczo za długa i tak naprawdę nie mam pojęcia, dlaczego tak jest. Mówi się o srogich zimach w Polsce, ale przecież w Niemczech, przynajmniej w Dortmundzie, też bywa bardzo zimno i leży mnóstwo śniegu. Gra na podgrzewanych murawach często niszczy trawę no i później trzeba ją wymieniać. Może w Polsce klubów nie stać na takie wydatki? Nie mam pojęcia, lecz niemal trzy miesiące przerwy w graniu nie służy dobrze ani piłkarzom, a i kibic w tym czasie mocno się wynudzi.

– Do Borussii wrócił Nuri Sahin, pański dobry kolega. Zazdrościł pan mu, że miał okazję być w Realu Madryt?

– Nie jestem zazdrosny. Fajnie, że Nuri trafił do takiego klubu jak Real. Niewielu zawodnikom udaje się przejść do Madrytu. Na pewno jest naszym wzmocnieniem, bo to dobry piłkarz. Ucieszyłem się, że znowu jest razem z nami. Kibice pewnie też, bo od młodych lat jest on związany z Borussią.

– Kapitan Borussii Sebastian Kehl powiedział, że tylko cud może sprawić, by wasza drużyna odrobiła do Bayernu Monachium dwanaście punktów straty. Musicie chyba pogodzić się, że mistrzostwo tym razem zdobędą monachijczycy.

– Nic już od nas nie zależy. To znaczy zależy, bo musimy punktować, lecz jeśli to samo będzie robić Bayern, to wiadomo, że pogoń nic nie da. Nie kojarzę, by ktoś odrobił taką stratę. Starać się trzeba, lecz przy okazji realnie patrzeć. My wiemy, co mamy robić.

– Co takiego?

– Przenieść te wszystkie dobre rzeczy, nasze granie z Ligi Mistrzów, na Bundesligę. A najważniejsze to poprawić skuteczność u siebie. Za dużo punktów pogubiliśmy w meczach w Dortmundzie, stąd ten dystans do Bayernu. Gra u siebie, przed kapitalną publicznością, była naszą ogromną siłą w poprzednich sezonach. Jesienią nie wygraliśmy na Signal-Iduna-Park połowy meczów.

– Cel minimum Borussii w tym sezonie w Bundeslidze to…

– Zająć miejsce w pierwszej trójce, gwarantujące ponowny start w Lidze Mistrzów. Nie muszę jednak dodawać, że zechcemy wygrać każdy mecz – i w Bundeslidze, i w Lidze Mistrzów.

– Gdyby miał pan wybierać – zagrać w finale Ligi Mistrzów, czy awansować z reprezentacją Polski do finałów mistrzostw świata w Brazylii…

– To chciałbym osiągnąć i jedno, i drugie. Trudność tych dwóch zadań uznaję za mniej więcej równą. Ale w jednym i drugim przypadku jesteśmy na początku drogi. Przecież w Lidze Mistrzów dopiero przeszliśmy fazę grupową, a z kolei gra w eliminacjach mistrzostw świata w tym roku rozkręci się na całego. Oba zadania będą niezmiernie ciężkie.

– W 1/8 finału Ligi Mistrzów zmierzycie się z ukraińskim Szachtarem Donieck. Rywal średnio atrakcyjny, ale za to mocno nieobliczalny.

– Atrakcyjnych i to bardzo to mieliśmy w grupie (śmiech). Był Real, był Manchester City. Z każdym trzeba powalczyć, z Szachtarem też. Widziałem kilka spotkań Ukraińców i uważam, że grają bardzo ciekawy, efektowny futbol.

No i z grupy, w której grał Szachtar, nie wyszedł zwycięzca poprzedniej edycji Ligi Mistrzów – Chelsea Londyn.

– Dlatego podejdziemy do dwumeczu z maksymalną koncentracją. Nas też trzeba się bać, bo nieraz udowodniliśmy, że mamy potencjał i potrafimy zagrać na bardzo wysokim poziomie.

– Dla waszych kibiców Donieck to zupełnie nieatrakcyjne miejsce.

– Ale na pewno kupią tyle biletów, ile im będzie przysługiwać. Wszystkie wejściówki im przysługujące pójdą jak woda. Nasi fani są z nami wszędzie, gdzie byśmy nie grali. O meczach u siebie nawet nie wspominam, bo zawsze jest komplet. Ale na wyjazdy też wybiera się za nami masa ludzi. Mamy naprawdę oddanych, kapitalnych kibiców.

– Jesteście faworytem w starciu z Szachtarem?

-Nie lubię stawiania tezy pod hasłem: jesteśmy faworytem. Niech zabrzmi to banalnie, lecz na tym etapie Ligi Mistrzów słabeuszy nie ma. Faworytami w naszej grupie byli Real Madryt i Manchester City, a na obu tych zespołach zdobyliśmy po cztery punkty. Tak więc z tymi faworytami różnie bywa.

– Trenerem Bayernu zostanie wkrótce Pep Guardiola…

– Takie transfery jak ten, choć nie piłkarza, a szkoleniowca, świadczą o atrakcyjności Bundesligi. To faktycznie jest kapitalne miejsce dla piłki.

– Arkadiusz Milik zmienił Górnik Zabrze na Bayer Leverkusen. To była dobra decyzja?

– Na oceny przyjdzie czas, a ja mówiłem już, że im szybciej wyjedzie za granicę, tym lepiej. Bundesliga jest poprzeczką zawieszoną bardzo wysoko. Arek musi zdać sobie z tego sprawę.

– Wsparł pan Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, przekazując pamiątkowe monety. Popiera pan tę akcję?

– Jak najbardziej. A skąd takie pytanie?

– Bo niektórzy politycy są przeciwni…

– Od polityki trzymam się z daleka. A akcję popieram. Każdą pomoc dla małych i dużych też. Nie wiem, o co chodzi politykom, i nie chcę wiedzieć. Są ludzie potrzebujący pomocy i jeśli człowiek ma okazję pomóc, to pomaga. Każdy z nas w życiu otrzymał kiedyś jakąś pomoc – materialną lub inną. Dlatego warto dzielić się nią z tymi, którzy jej potrzebują. To poza wszelką dyskusją.

– Czy w trakcie sezonu Bundesligi ma pan czas śledzić inne wydarzenia sportowe?

– Teraz obowiązkowo oglądam mistrzostwa świata w piłce ręcznej. Trzymam kciuki za naszych reprezentantów. Fajnie, że dobrze im idzie.

 

Źródło: „Przegląd Sportowy”

Pozostałe

Nowe otwarcie

Już 24. sierpnia o godz 18:00 Wisła Kraków rozpocznie walkę o Mistrzos...

24/08/2020

Egzamin dojrzałości

7. czerwca na stadionie im. Henryka Reymana Wisła Kraków podejmie druż...

06/06/2020

Początek zwycięskiej passy

8. marca o godzinie 15:00 na stadionie im. Henryka Reymana tutejsza Wi...

08/03/2020

Inauguracja rundy rewanżowej

8. lutego pierwszy mecz w rundzie wiosennej PKO Ekstraklasy w sezonie ...

08/02/2020

Grudzień miesiącem nadziei

Grudzień może okazać się przełomowym miesiącem dla podopiecznych trene...

31/12/2019

Zagraliśmy z Kubą po raz 4!

28. grudnia w hali sportowej w Częstochowie odbyła się 4. edycja impre...

30/12/2019

XIII Kuba Cup rozstrzygnięty!

20. grudnia w rodzinnej miejscowości Jakuba Błaszczykowskiego odbył si...

22/12/2019

Świąteczne Granie z Kubą 2019

28. grudnia w hali sportowej Częstochowa odbędzie się 4. edycja imprez...

16/12/2019

Bramka Kuby Błaszczykowskiego

     Na ten dzień długo czekali kibice krakowskiej Wisły, Kuba Błaszcz...

26/11/2019

Wyczekiwany powrót Kuby

9. listopada na stadionie im. Henryka Reymana w Krakowie rozegrano mec...

13/11/2019

Projekt i wykonanie Kreowanie wizerunku sportowców Aplikacje mobilne