Teraz tylko do przodu

Pełen wigoru i z bojowym nastawieniem kapitan reprezentacji Polski wraca do gry na towarzyski mecz z Urugwajem. – Cieszę się, że kontuzja jest tak naprawdę za mną. Teraz może być tylko „do przodu – mówi Jakub Błaszczykowski w wywiadzie na łamach Przeglądu Sportowego.

Pewnie nie może się pan doczekać powrotu na boisko.

Jakub Błaszczykowski:  – Na pewno. Każdy dzień piłkarza wracającego do zdrowia po kontuzji jest właściwie taki sam. Rano jadę na zabiegi, po zabiegach trening, później powrót do domu na obiad, znowu wyjazdna zabiegi, trening i robi się wieczór. Człowiek sumiennie podchodzi do tego, by jak najszybciej wrócić do pełnej dyspozycji. Łatwe na pewno to nie jest, więc cieszę się, że kontuzja jest tak naprawdę za mną. Teraz może być tylko „do przodu.

Opieka medyczna w Dortmundzie jest jak należy?

– Oczywiście. Po kontuzji mówiło się o tym, że po sześciu tygodniach przerwy będę mógł trenować. W niedzielę minęło pięć, a ja już trenuję z zespołem, biorę udział w grach w trakcie zajęć.

Żal ważnych i ciekawych meczów? Z reprezentacją przeciwko Anglii i z Borussią przeciwko Realowi?

– Naprawdę nie myślę o tym. Nie rozpamiętuję, co mi uciekło. Zawsze staram się patrzeć do przodu. W tym momencie nie ma dla mnie znaczenia, co umknęło. Było, minęło. Oczywiście nie jest to fajne, gdy takie mecze człowieka omijają, ale nie można nic zrobić. Nie ma sensu roztrząsać tego tematu.

Arkadiusz Milik z Górnika Zabrze ma przejść do Borussii Dortmund. Słyszał pan coś o tym transferze? Takie informacje można wyczytać w internecie.

– Ostatnio w ogóle dużo ciekawych rzeczy można dowiedzieć się z internetu… Trudno jest się odnieść do różnych rewelacji, bo naprawdę nie wiadomo czy to jest prawda, czy wyłącznie fakt internetowy. Co do Milika… To dobry piłkarz, ale już podniósł się szum, który na pewno jemu nie sprzyja. Niech trenuje, podnosi umiejętności. To jest dla niego najważniejsze, a nie licytacja do jakiego klubu się go „sprzedaje. Jeszcze ma trochę czasu na zastanowienie, do momentu w którym będzie musiał podjąć decyzję czy zmienić klub.

O panu także było głośno, jako o młodym talencie z Wisły Kraków, choć mam wrażenie, że wtedy natężenie „newsów odnośnie transferu było zdecydowanie mniejsze.

Ze mną była i jest taka sytuacja, że gdy jest coś pewnego to się to ogłasza. Nie ma opowieści „ci chcą, tamci chcą. Wiarygodność to bardzo cenna rzecz. Fajnie, że młodym polskim piłkarzem interesuje się kilka klubów, lecz… nie wiem czy to jest prawda. Dziennikarze dużo newsów produkują.

To menedżerowie dbają, by o ich zawodniku było odpowiednio głośno.

Czasami dochodzi do sytuacji, że ktoś wylicza, ile to klubów nim się interesuje i zainteresowanie przestaje być poważne, bo można odnieść wrażenie, że rozmowy toczą się jednocześnie z dziesięcioma klubami… Takie działanie może wyglądać efektownie, ale nie jest dobrą reklamą dla piłkarza. Nie chcę, by moje słowa zostały zrozumiane jako odniesienie do Arka Milika, o którym rozmawialiśmy. Jest utalentowany, ale powtarzam – przed nim dużo pracy. U nas niestety szybko wpadamy w zachwyt na gigantyczną skalę.

Nie obawia się pan konkurencji w reprezentacji? Gdy był pan kontuzjowany, to po meczu z Anglią niektórzy eksperci uznali, że znaleziono godnych zastępców Kuby.

Cieszę się, że chłopakom wyszedł mecz z Anglią.

Ale na kadrę przyjedzie pan raczej pewny miejsca w pierwszej jedenastce…

Skąd takie pytanie?

Trochę przekorne, bo ja tych następców jakoś nie widzę.

Nigdy nie przejmowałem się, gdy ktoś próbował wywierać na mnie presję. Gram swoje. U nas sporo rzeczy jest robionych złośliwie.

Ktoś powiedział, że po mistrzostwach Europy do kadry wraca normalność. Zgadza się pan z tym?

– Nie chcę odnosić się do czyichś słów, do tego, co kto powiedział. Są ludzie, którzy czekają na nasze potknięcia i później wyzłośliwiają się. Wielkie zmiany po EURO u nas nie nastąpiły. Po mistrzostwach doszło troszkę nowej krwi, co jest normalne. Podczas mistrzostw niektórzy mówili, że nasza kadra do niczego się nie nadaje. A teraz był mecz z Anglią i jednak do czegoś się reprezentacja nadaje. Nie można najpierw pompować balona, a później dziwić się, że pękł. Trzeba oceniać realnie – kto z naszych piłkarzy gra w jakich ligach, w jakich klubach i czy występuje regularnie. Mam wrażenie, że mamy problem z obiektywną oceną naszej piłki. Warto analizować spokojnie, nie w emocjach. Lepiej spójrzmy na nasz potencjał. Nie jesteśmy w stanie grać z Niemcami za każdym razem jak równy z równym i nie jest to z mojej strony minimalizm, a trzeźwa ocena sytuacji. Pewnych rzeczy nie przeskoczymy. Na papierze Anglicy mają dobrą drużynę, ale w ostatnich latach sukcesów ona nie osiągała. A nie słyszałem, by ktoś o nich mówił, że są do niczego.

Patrzę na skład reprezentacji Urugwaju, z którym za moment zagracie. Zanosi się na ciekawe widowisko.

– Szczególnie ofensywni piłkarze to zawodnicy z klasą – Edinson Cavani, Luis Suarez. Jeśli ktoś choć trochę interesuje się piłką, to oba nazwiska zapewne kojarzy. Fajny sparing nas czeka – z atrakcyjną drużyną, w końcu czwartą na świecie w ostatnim mundialu. Mam nadzieję, że będzie to dobrymecz w naszym wykonaniu zakończony takim samym wynikiem.

Kto ma lepszą sytuacje wyjściową? Polska w eliminacjach do mistrzostw świata w Brazylii w 2014 roku czy Borussia w Lidze Mistrzów?

– O rany… W eliminacjach do mistrzostw świata rozegraliśmy zaledwie trzy mecze, a jak to u nas wielu już wysłało nas na mistrzostwa do Brazylii. Dziwi mnie to. Bo niby na jakiej podstawiepowstają takie sądy? Mamy dopiero pięć punktów i na dobrą sprawę zaczynamy te eliminacje, dopiero wchodzimy w najważniejsze spotkania. A tu już słychać, że jest super, pięknie. A jeśli nie uda się awansować, znowu usłyszymy, że nie nadajemy się do niczego. A tak wcale nie jest. Dziś nie jest łatwo o sukces. Nie ma zespołów słabiutkich, każdy się podciągnął. Są trenerzy, którzy teoretycznie słabsze zespoły obejmują i prowadzą je do korzystnych wyników. Eliminacje dopiero się rozpoczęły, więc spokojnie, zwrotów sytuacji pewnie nie zabraknie.

Borussia Dortmund w poprzednim sezonie Ligi Mistrzów zajęła ostatnie miejsce w przeciętnej grupie, obecnie w grupie śmierci lideruje. Nauczyliście się pucharów?

– Można tak powiedzieć, chociaż w poprzednim sezonie Ligi Mistrzów też graliśmy dobrze, teraz do dobrej gry doszło szczęście. Strzelamy gole w trudnych sytuacjach, a w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów w zdawałoby się łatwych – pudłowaliśmy. Z utratą goli to samo – wówczas traciliśmy je w momentach zdawałoby się niegroźnych. Teraz raczej tego unikamy.

Kibic Borussii nie może się nudzić. W poprzednich sezonach rozdawaliście karty w Bundeslidze, teraz, gdy w lidze idzie wam słabiej, pięknie walczycie w Europie.

– Tak to na dziś wygląda. Ale do końca Bundesligi pozostaje bardzo dużo kolejek i naprawdę jeszcze niczego nie można przesądzić.

Bayern da się jeszcze dogonić?

– Spokojnie. Koncentrujemy się na sobie. Bayern ma swoje problemy, a nas interesują nasze. Gdy je rozwiążemy, będą lepsze wyniki.

Czego Borussii brakuje w meczach Bundesligi? Po dwóch latach panowania coś się zacięło.

– Gdybyśmy wiedzieli, to byśmy to poprawili. Lepszy nie zawsze wygrywa. Jeśli masz słabszy moment, a drużyna przeciwna ma cię dobrze rozpracowanego taktycznie i jest dobrze dysponowana, nie zawsze jesteś w stanie wygrać. I tak kilka razy się zdarzyło. Bundesliga jest wyrównaną ligą. Nie ma przepaści między czołówką, a zespołami będącymi nieco niżej.

Rozmawiał: Piotr Wołosik

Pozostałe

Nowe otwarcie

Już 24. sierpnia o godz 18:00 Wisła Kraków rozpocznie walkę o Mistrzos...

24/08/2020

Egzamin dojrzałości

7. czerwca na stadionie im. Henryka Reymana Wisła Kraków podejmie druż...

06/06/2020

Początek zwycięskiej passy

8. marca o godzinie 15:00 na stadionie im. Henryka Reymana tutejsza Wi...

08/03/2020

Inauguracja rundy rewanżowej

8. lutego pierwszy mecz w rundzie wiosennej PKO Ekstraklasy w sezonie ...

08/02/2020

Grudzień miesiącem nadziei

Grudzień może okazać się przełomowym miesiącem dla podopiecznych trene...

31/12/2019

Zagraliśmy z Kubą po raz 4!

28. grudnia w hali sportowej w Częstochowie odbyła się 4. edycja impre...

30/12/2019

XIII Kuba Cup rozstrzygnięty!

20. grudnia w rodzinnej miejscowości Jakuba Błaszczykowskiego odbył si...

22/12/2019

Świąteczne Granie z Kubą 2019

28. grudnia w hali sportowej Częstochowa odbędzie się 4. edycja imprez...

16/12/2019

Bramka Kuby Błaszczykowskiego

     Na ten dzień długo czekali kibice krakowskiej Wisły, Kuba Błaszcz...

26/11/2019

Wyczekiwany powrót Kuby

9. listopada na stadionie im. Henryka Reymana w Krakowie rozegrano mec...

13/11/2019

Projekt i wykonanie Kreowanie wizerunku sportowców Aplikacje mobilne