„Zwycięstwo ogromnie cieszy”

Znakomity start i efektowna wygrana w meczu o Superpuchar Niemiec znacznie poprawiły morale w szeregach Borussii Dortmund. – Cieszymy się ogromnie, lecz przed nami trudny sezon – przyznaje Kuba Błaszczykowski w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Przegląd Sportowy: FC Hollywood, czyli Bayern Monachium, da się jednak pokonać. W sobotę wygraliście 4:2 w finale Superpucharu Niemiec i z nowym trofeum wchodzicie w sezon. Zaczęło się więc wyśmienicie.

Jakub Błaszczykowski: – Cieszymy się ogromnie, choć tą wygraną trzeba było wybiegać. Nikt nie podał jej nam na tacy.  A co do pokonania Bayernu, latem z każdej strony dało się słyszeć, że w tym sezonie Bayern od reszty dzielić będzie przepaść. Sobotnim zwycięstwem udowodniliśmy co innego. Nie ma co jednak popadać w samouwielbienie. Sukces jest – OK, doda nam skrzydeł, lecz przed nami na pewno bardzo trudny sezon.

Mimo porażki, faworytem do tytułu jest Bayern?

To klub, który ma wręcz nieograniczone środki na sprowadzenie piłkarzy, jakich sobie sztab szkoleniowy zażyczy. Jednak nie jest to powód, dla którego od razu trzeba przyznać mu mistrzostwo. Potencjał piłkarski wskazuje, że Bayern będzie faworytem, ale my w ostatnich latach udowodniliśmy, że i z nami trzeba się liczyć, a sobotnia wygrana tylko to potwierdziła.

Trudno będzie Borussii rozegrać kolejny bardzo dobry sezon?

Z pewnych względów na pewno, bo rywale będą wyjątkowo zmotywowani, by nam się przeciwstawić. Mam na myśli i Bundesligę, i Ligę Mistrzów. Takie sprawy jak lekceważenie ze strony rywali w ogóle nie wchodzą w grę. Trochę przyzwyczailiśmy się do mówienia, że nasz zespół już osiągnął szczyt, więc teraz będzie tylko gorzej. A ja uważam, że wcale nie musi tak być! Najpierw zdobyliśmy mistrzostwo, później – mimo że niewielu w to wierzyło – obroniliśmy je, dokładając do niego Puchar Niemiec. W poprzednich rozgrywkach daliśmy się wyprzedzić Bayernowi, lecz dotarliśmy aż do finału Ligi Mistrzów. Nasza drużyna z sezonu na sezon się rozwija i robi postęp.

Ale z sezonu na sezon rosną też wobec was wymagania. Po wygranej z Bayernem będą z pewnością ogromne.

Zdajemy sobie z tego sprawę. Ale nie możemy zapominać, że najważniejsze przed sezonem to wyciszy się, wszystko poukładać sobie w głowie. Na pewno nikt z naszej drużyny nie zadowoli się tym, co było. Wszyscy patrzą, co by tu jeszcze ugrać. A drużynę mamy naprawdę bardzo fajną. No i trener. Zapewniam, że Jürgen Klopp nie pozwoli nikomu obijać się ani popaść w samozachwyt. On ma swoje sposoby. Poza tym ja, a przypuszczam, że koledzy również, chcą wycisnąć ze swojej kariery jak najwięcej. Nie trwa przecież on wieki, raz dwa i zaraz koniec. Jak ma się udać, to najlepiej tu i teraz. Zdrowa zachłanność w odnoszeniu sukcesów to pozytywna rzecz.

Borussia zrobiła dwa solidne transfery. Sprowadziła pomocnika Henricha Mchitarjana oraz napastnika Pierre-Emericka Aubameyanga. Szczególnie transfer tego pierwszego, za 27,5 mln euro, odbił się głośnym echem. Klopp po kilku dniach w oryginalny sposób skomplementował przydatność Ormianina, mówiąc: Pasuje do nas jak d… do wiadra!.

No właśnie, skomplementował. Bo gdzieś przeczytałem, że Klopp krytykuje naszego nowego piłkarza. Henrich na pewno będzie wzmocnieniem, to solidny piłkarz. Podobnie jest z Pierrem.

Mówi się, że polska liga zdominowana będzie przez dwa kluby – Legię i Lecha. W Niemczech podział na Bayern – Borussia oraz reszta już jest bardzo wyraźny.

Takie porównanie jeden do jednego nie jest chyba do końca uzasadnione. W Bundeslidze można znaleźć kilka zespołów, które spokojnie mogą zająć miejsce w czołówce i napsuć krwi i Bayernowi, i nam. W Polsce na dziś podział na Legię, Lecha i resztę moim zdaniem jest wyraźniejszy. Mam jednak nadzieję, że w niedalekiej przyszłości i moja Wisła wróci na godne miejsce.

Niemiecki finał Ligi Mistrzów sprawił, że Bundesliga jest postrzegana jako jeszcze bardziej atrakcyjna?

Zgadza się. Bundesliga zyskała szacunek w innych krajach Europy, które mają mocne ligi. A nawet zaczyna niektóre wyprzedzać, bo jest tworzona na solidnych podstawach finansowych. Tu nikt nie żyje na kredyt. Zainteresowanie Bundesligą napędzają takie transfery jak Pepa Guardioli do Bayernu. To podnosi prestiż ligi, jej marketingową wartość. Jestem pewien, że Bundesliga będzie skupiała coraz większą uwagę piłkarskiego świata.

Niedawno dopadło pana zatrucie, ale informacje w polskich mediach były niepokojące.

– Takie tytułu jak Błaszczykowski w szpitalu! nie są prawdą, a mogą tylko spowodować, że ktoś z rodziny się wystraszy. Miałem zwykłe zatrucie i tyle.

Jest pan już szósty rok w Borussii.

A przede mną, mam nadzieję, jeszcze pięć lat, bo na tyle obowiązywać będzie nowy kontrakt. Jak Bóg da, spędzę w Dortmundzie 11 lat, czyli kawał życia. To co powiem, może zabrzmi górnolotnie, ale postaram się spłacić kredyt zaufania wobec tego klubu.

Jeśli wypełni pan kontrakt, zostanie legendą Borussii.

Legendy umierają (śmiech). Borussia to klub, który pachnie sukcesem.

A panu nie pachniały funty? Miał pan ofertę z Manchesteru City.

Borussia miała pierwszeństwo. Jak już wspomniałem, mamy kapitalny zespół, trenera, kibiców i ekscytujące perspektywy. Nie zawsze pieniądze muszą być decydujące. Ja brałem pod uwagę wiele czynników. Ważnym było to, że moja rodzina bardzo dobrze czuje się w Dortmundzie. Niczego nam tu nie brakuje. Znamy miasto, ludzi, mamy przyjaciół. Gdzie indziej trzeba byłoby układać życie od początku, a poza tym mam wątpliwości, czy sportowo awansowałbym. Gram w końcu czołowej, europejskiej drużynie.

Ma pan czas, żeby śledzić to, co się dzieje w polskiej klubowej piłce?

Nie za wiele, ale w miarę możliwości śledzę. Szkoda, że te nowe stadiony nie zapełniają się do ostatniego miejsca, jak w Niemczech. Tu panuje nieustanna moda na piłkę. Trzeba brać te wzorce, a budować od podstaw. Wiadomo, że za sukcesem Bundesligi stoją wielkie pieniądze.

U nas wciąż trwa dyskusja, że nie ma gdzie trenować. Mają z tym kłopot nawet najlepsze polskie zespoły. W Borussii takiego kłopotu nie ma.

Rzeczywiście, trudno zliczyć boiska jakie mamy do dyspozycji, dziesięć, jedenaście. A poza tym swoje murawy mają do zajęć grupy młodzieżowe.

Pierwszy trening Borussii jak zwykle obserwowały tysiące kibiców?

Pewnie tak. Ja miałem o trzy dni dłuższe wakacje. Trener Klopp bez problemu na to zezwolił. Ale z frekwencją wszystko jest ok. Na Superpuchar przyszło 80 tysięcy widzów.

W Borussii sukces goni sukces, ale w reprezentacji Polski jest dokładnie na odwrót.

– Dla reprezentacji nie są to lekkie chwile. Pozytywów jakoś nie widać.  Wiadomo, że celem jest awans do mistrzostw świata, ale po tych słowach kibic może się tylko uśmiechnąć. Ten mecz w Mołdawii, który mocno oddalił nas od mistrzostw w Brazylii, przygnębił nas wszystkich. Trzeba było się wstydzić. Mimo wszystko wierzę, że eliminacje zakończymy pozytywnie. W życiu sporo przeszedłem i załamywanie się nie jest w moim stylu. Tak jak daleko mi po dobrym meczu od euforii, tak daleko po niepowodzeniu do podłamania się.

Reprezentacja dużo traci bez Obraniaka?

– Tak. To bardzo dobry piłkarz, którego ciężko będzie zastąpić. Szanuję decyzję Ludo, pewnie była przemyślana, choć zaskoczyła mnie. Wydaje mi się, że przez zespół Ludo był traktowany jak trzeba. Był jednym z nas.

Źródło: Przegląd Sportowy

Autor: Piotr Wołosik

Pozostałe

Nowe otwarcie

Już 24. sierpnia o godz 18:00 Wisła Kraków rozpocznie walkę o Mistrzos...

24/08/2020

Egzamin dojrzałości

7. czerwca na stadionie im. Henryka Reymana Wisła Kraków podejmie druż...

06/06/2020

Początek zwycięskiej passy

8. marca o godzinie 15:00 na stadionie im. Henryka Reymana tutejsza Wi...

08/03/2020

Inauguracja rundy rewanżowej

8. lutego pierwszy mecz w rundzie wiosennej PKO Ekstraklasy w sezonie ...

08/02/2020

Grudzień miesiącem nadziei

Grudzień może okazać się przełomowym miesiącem dla podopiecznych trene...

31/12/2019

Zagraliśmy z Kubą po raz 4!

28. grudnia w hali sportowej w Częstochowie odbyła się 4. edycja impre...

30/12/2019

XIII Kuba Cup rozstrzygnięty!

20. grudnia w rodzinnej miejscowości Jakuba Błaszczykowskiego odbył si...

22/12/2019

Świąteczne Granie z Kubą 2019

28. grudnia w hali sportowej Częstochowa odbędzie się 4. edycja imprez...

16/12/2019

Bramka Kuby Błaszczykowskiego

     Na ten dzień długo czekali kibice krakowskiej Wisły, Kuba Błaszcz...

26/11/2019

Wyczekiwany powrót Kuby

9. listopada na stadionie im. Henryka Reymana w Krakowie rozegrano mec...

13/11/2019

Projekt i wykonanie Kreowanie wizerunku sportowców Aplikacje mobilne