Borussia górą w derbach, 62 minuty …
Borussia Dortmund zrobiła kolejny krok w stronę tytułu mistrzowskiego. Borussia w podstawowym składzie z
Kibice Borussii Dortmund nie mogli sobie wymarzyć lepszego zakończenia tygodnia. Po tym, jak Juergen Klopp przedłużył kontrakt z klubem nadszedł czas na 77. derby imienniczek: BVB kontra Moenchengladbach. 80 tysięcy widzów zgromadzonych na Signal Iduna Park doczekało się nie lada spektaklu. Od rozpaczy do łez radości i tańca po końcowym gwizdku.
Niespodziewanie w 33. minucie meczu na prowadzenie wyszli goście. Fantastycznym strzałem zza pola karnego popisał się Marco Reus. Wydaje się, że po utalentowanego 21-latka niebawem upomni się selekcjoner reprezentacji Niemiec Joachim Loew. Błąd przy straconym golu popełnił Neven Subotić, który pozwolił Reusowi na uderzenie. Serb zrehabilitował się tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę. Obrońca doprowadził do remisu, zdobywając bramkę głową po rzucie rożnym.
Po przerwie było jeszcze lepiej. BVB nie zamierzała spuścić z tonu. W 52. minucie Mario Goetze świetnym prostopadłym podaniem uruchomił Shinji Kagawę, a Japończyk najpierw minął Christofera Heimerotha, a następnie wpakował piłkę do pustej bramki. Była to druga asysta rewelacyjnego 18-letniego Niemca. W 77. minucie na 3:1 podwyższył Kevin Grosskreutz, który w 62. minucie zmienił Kubę Błaszczykowskiego. Kibiców pięknym dograniem piętką uradował Lucas Barrios. To właśnie Argentyńczyk z paragwajskim paszportem w 88. minucie ustalił wynik spotkania. Antonio da Silva wypuścił w bój najlepszego strzelca Borussii, a ten pokonał golkipera M’Gladbach.
Było to 12. zwycięstwo i 13. spotkanie bez porażki piłkarzy z Dortmundu w tym sezonie. Zespół Kuby jest zdecydowanym liderem Bundesligi i zmierza po tytuł mistrzowski.
Borussia Dortmund – Borussia Moenchengladbach 4:1 (1:1)
Bramki: 0:1 Marco Reus (33), 1:1 Neven Subotić (45), 2:1 Shinji Kagawa (52), 3:1 Kevin Grosskreutz (77), 4:1 Lucas Barriosa (88)










