Borussia za burtą
Borussia Dortmund kończy swoją przygodę z Ligą Mistrzów. Juventus okazał się za mocny i zwyciężył w rewanżu na Signal Iduna Park aż 0:3 (0:1).
Dortmund żegna się z Ligą Mistrzów. Kibice licznie zgromadzeni w środowy wieczór na Signal Iduna Park jak zwykle stanęli na wysokości zadania i stworzyli fenomenalną atmosferę, lecz od początku nie mieli powodów do zadowolenia. Już w 3. minucie meczu pięknym strzałem popisał się prawdziwy kat dortmundczyków Carlos Tevez i wyprowadził Juve na prowadzenie. – Szybko stracona bramka była najgorszym co mogło się zdarzyć, zwłaszcza przy jakości, jaką Juventus posiada w swoich szeregach – komentował po meczu Jürgen Klopp. Borussia grała chaotycznie, w poczynaniach czarno-żółtych brakowało jakości i precyzji. Niemal wszystkie próby wykreowania dogodnych sytuacji kończyły się fiaskiem, a nadzieja na awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów gasła z każdą kolejną minutą.
Drugi nokautujący cios piłkarze starej damy zadali na dwadzieścia minut przed końcem meczu. Tym razem Romana Weidenfellera pokonał Morata. W tym momencie Borussia do awansu potrzebowała już czterech goli, a pokonanie tak dobrze dysponowanego rywala wydawało się niemożliwe. – Turyn jest naprawdę bardzo dobry piłkarsko. Juve grało świetne w środku pola, a wraz z upływem czasu nabierało pewności siebie – komplementował mistrzów Włoch trener BVB. Przysłowiową kropkę nad w ostatnich fragmentach spotkania postawił bohater dwumeczu Carlos Tevez i Juventus mógł świętować awans. – Juventus w tym sezonie nam nie pasował. 0:3 nie jest fajnym wynikiem, ale dzięki Bogu stosunek bramek nie ma żadnego znaczenia – dodał nieco zmieszany Jürgen Klopp.
Kolejny występ z ławki rezerwowych odnotował Jakub Błaszczykowski. Tym razem Kuba pojawił się na boisku w 64. minucie spotkania zastępując bezbarwnego Mkhitaryana. Polski pomocnik musiał grać na nietypowej dla siebie pozycji, z uwagi na przetasowania w ustawieniu były piłkarz Wisły Kraków wystąpił na prawej stronie defensywy. Wejście Kuby, Ramosa czy Kircha nie wpłynęło pozytywnie na grę dortmundczyków, gospodarze w środę byli po prostu słabszą drużyną i przegrali zasłużenie.
Borussia Dortmund – Juventus Turyn 0:3 (0:1)
Weidenfeller – Sokratis, Subotić, Hummels, Schmelzer (46. Kirch) – S. Bender (64. Ramos) , Gündogan – Mkhitaryan (64. Błaszczykowski), Reus, Kampl – Aubameyang
Buffon – Lichtsteiner, Bonucci, Chiellini, Evra – Vidal, Marchisio, Pogba (27. Barzagli), Pereyra – Tevez (81. Pepe), Morata (78. Matri)
Bramki: Tevez (3., 80.), Morata (70.)
Żółte kartki: Reus
Sędzia: Milorad Mazic
Widzów: 65851 (komplet)










