BVB pewnie wygrywa, Kuba asystent!
Bardzo dobry mecz w Bundeslidze rozegrał wczoraj Jakub Błaszczykowski. Dortmundczycy wygrali z Hannoverem 3:1 (2:1), a Kuba miał wielki udział we wszystkich golach BVB. – W pewnym momencie niepotrzebnie zrobiło się nerwowo. Na szczęście punkty zostały u nas – powiedział po spotkaniu.
W środowym meczu Pucharu Niemiec w Monachium trener Jürgen Klopp jeszcze nie zdecydował się na ryzyko i Kubę Błaszczykowskiego, który wracał do pełni sił po urazie mięśni brzucha, desygnował do gry dopiero po przerwie. Wczoraj kapitan reprezentacji wrócił do pierwszego składu. I wrócił naprawdę spektakularnie. – Od początku grało nam się bardzo dobrze – przyznaje Kuba. Dwiema przebojowymi akcjami, z 8. i 21. minuty, tercet Błaszczykowski – Großkreutz – Lewandowski błyskawicznie wyprowadził Borussię na dwubramkowe prowadzenie. – W następnej fazie meczu było już trochę gorzej. Swoją niedokładnością sami sprawiliśmy, że na boisku niepotrzebnie zrobiło się nerwowo – przyznaje Kuba.
W końcówce pierwszej połowy, dzięki bramce Mohammeda Abdellaoue, goście złapali kontakt. Miejscowym grę udało się uspokoić dopiero w 72. minucie, gdy Błaszczykowski idealnie rozegrał piłkę z Julianem Schieberem i napastnik BVB ustalił wynik meczu na 3:1. – Pokazaliśmy trochę radosnego, ofensywnego futbolu. Mecz na pewno mógł się podobać kibicom – podkreśla trener gospodarzy. – Po przerwie chcieliśmy przycisnąć i jak najszybciej rozstrzygnąć sprawę. To się udało – dodaje Kuba. – Mimo chwili niepewności, trzy punkty na szczęście zostały w Dortmundzie. Teraz liczy się tylko wtorkowy mecz z Szachtarem.
BORUSSIA DORTMUND – HANNOVER 96 3:1 (2:1)
1:0 Lewandowski (8, asysta Großkreutz), 2:0 Lewandowski (21, asysta Großkreutz), 2:1 Abdellaoue (40, bez asysty), 3:1 Schieber (72, asysta Błaszczykowski)
Borussia Dortmund: Weidenfeller – Großkreutz, Subotic, Santana, Schmelzer – Gündogan (82. Sahin), Kehl – Błaszczykowski (76. Bender), Lewandowski, Reus (64. Götze) – Schieber.
Hannover 96: Zieler – Chahed, Djourou (74. Haggui), Schulz, Pocognoli – Ya Konan, Pinto, Hoffmann, Rausch (46. Schmiedebach) – Sobiech, Abdellaoue (78. Schlaudraff).
Żółte kartki: Schmiedebach, Schulz. Widzów: 80 645.










