Czy Kuba zagra w hicie?
Pojedynek Fiorentiny z Juventusem to hit 35. kolejki Serie A. – Na ten mecz nie potrzeba specjalnej motywacji. Damy z siebie wszystko – zaznacza trener Violi Paulo Sousa.
Drużyna Jakuba Błaszczykowskiego po słabych występach w rundzie rewanżowej straciła już praktycznie szanse na awans do Ligi Mistrzów. Fiorentina nadal walczy jednak o dobrą pozycje w lidze i udział w europejskich pucharach. Dziś o punkty będzie niezwykle trudno, na Artemio Franchi przyjeżdża pewnie zmierzający po piąte z rzędu Scudetto Juventus.
Przed hitem 35. kolejki Serie A gracze Violi nie spotkali się na tradycyjnym zgrupowaniu. Portugalski szkoleniowiec Fiorentiny Paulo Sousa zaznaczał w przedmeczowych wypowiedziach, że na ten mecz nie potrzeba specjalnej motywacji. – Od początku sezonu przed meczem zawsze jesteśmy razem, ale na Juve nie trzeba nikogo motywować. Oni wiedzą jak ważne jest to spotkanie. Mimo braku wyników nikt nie zarzuci chłopakom braku walki i zaangażowania. Damy z siebie wszystko by wygrać – przyznał w rozmowie coach ekipy z Toskanii. Pojedynek z Juve wyzwala ogromne emocje wśród kibiców, z wypowiedzi trenera można wywnioskować, że w niedzielę czeka nas coś więcej niż zwykły mecz. – Ta rywalizacja między kibicami trwa już od wielu lat, te mecze są dla nich bardzo ważne. Fiorentina musi zagrać na maxa, mieć charakter, przezwyciężyć ich pressing tak jak to było w Turynie. Potrzeba Fiorentiny ambitnej i odważnej pod bramką Juve.
Jak wynika ze statystyk Fiorentina częściej zdobywa bramki w pierwszej części meczu. – To prawda, że strzelamy dużo goli w pierwszych 30 minutach, ale mecze trwają dłużej niż te półgodziny. Musimy rozegrać perfekcyjne spotkanie, w którym kontrola techniczno-taktyczna może przynieść nam zwycięstwo – mówi Sousa. Podobna sytuacja miała miejsce w pierwszej konfrontacji z Juve, wówczas Viola objęła prowadzenie po bramce Ilicica. Na trafienie odpowiedział jednak momentalnie Cuadrado, a w ostatnich dziesięciu minutach pojedynku wynik na 3:1 dla bianconeri ustalili Mandzukić i Dybala.
Fiorentina w tym momencie zajmuje piąte miejsce w ligowej tabeli, do trzeciej Romy i miejsca premiowanego awansem do Ligi Mistrzów traci aż dziewięć punktów. Nie może to jednak dziwić, skoro Viola wygrała zaledwie jeden mecz od końca lutego. Spadek formy zapoczątkowany został odpadnięciem z rozgrywek Ligi Europy. W Turynie nastroje są zgoła odmienne, ekipa Juventusu straciła zaledwie dwa punkty w ostatnich 24 kolejkach. Niebywała seria spowodowała, że Stara Dama awansowała z 12 miejsca na fotel lidera.
W ostatnim przegranym meczu z Udinese Jakub Błaszczykowski rozegrał pełne 90. minut. Istnieje więc opcja, że trener Sousa w dzisiejszym hicie również da szansę powoli żegnającemu się z Florencją pomocnikowi. Reprezentant Polski jest gotowy do gry. Początek pojedynku na Artemio Franchi we Florencji o 20:45, a bezpośrednią transmisję ze spotkania dla polskich kibiców przeprowadzi telewizja Eleven Sports.
24.04, godz. 20:45, Stadio Artemio Franchi we Florencji.
ACF FIORENTINA – JUVENTUS FC
Przewidywane składy:
Fiorentina: Tatarusanu – Roncaglia, G. Rodriguez, Astori – Bernardeschi, Badelj, Tino Costa, Alonso – Ilicic, B. Valero – Kalinic
Juventus: Buffon – Rugani, Bonucci, Barzagli – Evra, Pogba, Lemina, Khedira, Cuadrado – Dybala, Morata










