Egzamin z defensywy zaliczony
Pozostawało 10 minut do końca spotkania, kiedy Jakub Błaszczykowski zgodnie z zaleceniami trenera, przesunął się na pozycję prawego obrońcy. – To było bardzo trudne zadanie, lecz dobrze się z niego wywiązaliśmy – powiedział po zwycięskim meczu z Werderem Bremą – Jürgen Klopp.
Trudno ukryć, że tego typu decyzja w tak kluczowym momencie dla całego spotkania wiązała się z pewnym ryzykiem. Mimo że Kuba Błaszczykowski miał w swojej karierze kilka epizodów na prawej obronie, w ostatnich miesiącach pojawiał się na tej pozycji niezwykle rzadko. Teraz jednak, w kontekście absencji Łukasza Piszczka i problemów Olivera Kircha, tego typu test stał się koniecznością. W 80 minucie gry zastępujący kontuzjowanego Polaka Kirch – tegoroczny nabytek BVB – zgłosił uraz mięśniowy i poprosił o zmianę. W przeszłości w takich sytuacjach do linii defensywnej przesuwał się Kevin Großkreutz, jednak tym razem i jego nie było już na boisku. Trener Klopp zdecydował więc, że miejsce na boku defensywy zajmie Błaszczykowski. – To był bardzo trudny moment, ale jestem bardzo zadowolony z tego, jak mój zespół wywiązał się z zaleceń taktycznych. – mówił po meczu szkoleniowiec Borussii.
Chwilę po tej taktycznej roszadzie, gdy czarno-żółci zdobyli gola dającego im prowadzenie, w obronie zrobiło się jeszcze goręcej. Występujący regularnie na pozycji środkowego obrońcy Serb Neven Subotic przyznał redaktorom oficjalnej strony klubu, że udzielił „nowemu” prawemu obrońcy kilku szybkich wskazówek. – Powiedziałem Kubie, aby trzymał się blisko mnie. Miał ciągle naciskać przeciwnika i stwarzać na nim presję. – wspominał serbski stoper – To przyniosło oczekiwane efekty. Cieszę się, że zdołaliśmy zwyciężyć na inaugurację.
źródło: BVB.de










