Gotowi na wiosnę
Dziś kończy się krótki okres przygotowań graczy Borussii Dortmund do rundy wiosennej, który w tym roku trwał zaledwie 16 dni. – Im krótsza przerwa, tym lepiej dla nas. Dzięki temu nie straciliśmy meczowego rytmu z końcówki jesieni – mówi Kuba Błaszczykowski.
Cel na najbliższe półrocze jest jasny. – Chcemy zagrać na wiosnę podobnie, jak rok temu. A nawet lepiej! – głośno deklaruje Kuba. Niewykluczone, że m.in. z tego powodu władze Borussii zdecydowały, iż najlepszym miejscem na zimowy obóz „czarno-żółtych” będzie to samo miejsce, co przed dwunastoma miesiącami: hiszpańska La Manga. Dortmundczycy na wybrzeże Morza Śródziemnego dotarli w sobotę, 5 stycznia, po dwóch wstępnych treningach na własnych obiektach w Zagłębiu Ruhry. Trener Klopp od początku zapowiadał, że z tygodniowego pobytu w Hiszpanii jego zespół wyciśnie absolutne maksimum. – Przed nami dużo pracy, a niewiele czasu – podkreślał szkolenioweiec. – Koncentrujemy się na tym, by poprawić to, co podczas pierwszej rundy po prostu funkcjonowało źle.
Wyniki spotkań kontrolnych mogą nastrajać optymistycznie, wszak mistrzowie Niemiec z każdego z nich schodzili jako zwycięzcy (ostatni z test-meczów, przeciwko FSV Mainz w WinterCup 2013, wygrali w konkursie rzutów karnych). Spośród wszystkich gier kontrolnych Błaszczykowski nie pojawił się na boisku tylko w konfrontacji z Fortuną Düsseldorf. – Udział w WinterCup dla mnie osobiście był nieco pechowy, bo przez uraz łydki, jakiego nabawiłem się w meczu z Mainz, musiałem niestety opuścić trzy treningi w ostatnim tygodniu przed ligą – opowiada Kuba. – Ale mam nadzieję, że nie wpłynie to w żaden sposób na moją formę. Czuję się dobrze, w czwartek i w piątek trenowałem na sto procent. Decyzja należy do trenera. Ja jestem gotowy, by w Bremie zagrać od pierwszej minuty.
Borussia swoją grę w rundzie wiosennej zainauguruje jutro o godz. 18:30. W wyjazdowym spotkaniu podopieczni Jürgena Kloppa zmierzą się z Werderem Brema.










