Jerzy Brzęczek chwali Kube
Zdaniem byłego reprezentanta Polski Jerzego Brzęczka, polscy piłkarze zagrali w środę „przyzwoite spotkanie i…
Zdaniem byłego reprezentanta Polski Jerzego Brzęczka, polscy piłkarze zagrali w środę „przyzwoite spotkanie i zasłużenie wygrali”. Zespół Franciszka Smudy odniósł zwycięstwo 2:0 po bramkach Jakuba Błaszczykowskiego i Roberta Lewandowskiego w 42 oraz 62 minucie meczu.
– W pierwszej połowie spotkania nie pozwoliliśmy rywalom na zbyt wiele, kontrolowaliśmy grę, potrafiliśmy zdobyć gola dającego prowadzenie a przed przerwą była szansa na podwyższenie wyniku. W drugiej części, w odpowiednim momencie zdobyliśmy drugą bramkę i choć było trochę niepotrzebnych strat piłki – występ zespołu oceniam pozytywnie – dodał trener Rakowa Częstochowa.
Brzęczek uważa, że Jakub Błaszczykowski, którego jest wujkiem oraz agentem, dzięki ofensywnemu ustawieniu, mógł pokazać swoje umiejętności w ataku.
– Kuba był ustawiony z przodu, wypoczęty, nie obarczony zadaniami defensywnymi, więc miał okazję „pociągnąć” z piłką do przodu. Zdobył gola, miał asystę. Ale moim zdaniem lepiej zagrał w październikowym „meczu na śniegu” ze Słowacją w Chorzowie. Naharował się nam strasznie, tyle, że nie strzeliliśmy bramki i przegraliśmy mecz. To wpłynęło na oceny. Ja patrzę może trochę inaczej na to, co się dzieje na boisku. Kiedy zawodnik musi wracać pod własną bramkę, walczyć o piłkę na swojej połowie, to trudniej jest potem pokazać częste sprinty w ataku. Z Kubą dużo o tym rozmawiamy i on też wie, kiedy zagrał lepiej a kiedy słabiej – podsumował Brzęczek.










