Kluczowy karny
Kiedy w 5. minucie Błaszczykowski został sfaulowany w polu karnym, spotkanie ułożyło się dla Fiorentiny idealnie. Media znów doceniają klasę Polaka.
fot. Armando Franca / AP
Mecz z Atalantą, 5. minuta. Błaszczykowski przeprowadza akcję ofensywną, następnie podaje do kolegi z zespołu, sam wbiega w pole karne i futbolówka do niego wraca. Gasi ją klatką piersiową i zostaje sfaulowany. Decyzja sędziego: czerwona kartka dla Paletty, rzut karny dla Fiorentiny i… 1:0.
Polak rozegrał pełne 90 minut. Dwa razy strzelał w światło bramki, raz dryblował, miał 85% celność podań. Serwis WhoScored, bazujący na statystykach, ocenił jego występ na 7,5 – bardzo podobnie, jak resztę kolegów z drużyny. Wybił się tylko Valero (otrzymał dziewiątkę) oraz bramkarz Fiorentiny (dostał niższą ocenę), który nie miał zbyt wiele pracy, więc nie zdołał zapracować na lepszą notę. Portal forzaitalianfootball.com przyznał Błaszczykowskiemu szóstkę (w skali 1-10). Jego występ podsumowano słowem gorliwy, w komentarzu napisano, że miał pecha, bo nie udało mu się wpisać do protokołu meczowego jako zdobywcy bramki. W serwisie Goal.com Polak uzyskał 3,5 gwiazdki (na 5), lepiej oceniono tylko Valero.
Mecz z Atalantą był kolejnym udanym występem Błaszczykowskiego, co staje się już normą po zmianie barw klubowych. Wcześniej skrzydłowy zaliczył trafienie z Bologną oraz asystę w meczu Ligi Europy przeciwko Belenenses.










