Kuba dobry w… obronie. Borussia gromi!
Funta kłaków nie stawiali kibice na Borussię Dortmund po pierwszej połowie sobotniego meczu z Bayerem Le…
Funta kłaków nie stawiali kibice na Borussię Dortmund po pierwszej połowie sobotniego meczu z Bayerem Leverkusen. Po pierwszych 45 minutach goście powinni prowadzić 3:0, doskonale bronił jednak Weidenfeller. W drugiej połowie role się odwróciły. Znakomitą dyspozycję pokazał Lucas Barrios. Argentyńczyk strzelił gole w 50. i 61. minucie. Trzecią bramkę dołożył jego zmiennik Dimitar Rangelov. Tym samym Bayer Leverkusen zmarnował być może niepowtarzalną okazję na to, by dogonić Bayern Monachium.
Krótka relacja z meczu: Dziesięć minut bezbarwnej gry w wykonaniu obu drużyn przerodziło się w ciekawe widowisko. W 11. minucie goście powinni w zasadzie wyjść na prowadzenie po tym, jak Castro zagrał na drugi słupek, a niepilnowany Kiessling uderzył wprost w bramkarza.
W 20. minucie świetnie dośrodkował na dwunasty metr do Derdiyoka Castro. Młody napastnik Bayeru uderzył minimalnie nad bramką. Siedem minut później dużo szczęścia miała Borussia. Kiessling znalazł się w stuprocentowej sytuacji i rozległ się gwizdek sędziego – lider klasyfikacji strzelców był na spalonym.
Borussia obudziła się na dziesięć minut przed końcem. Groźnej okazji żółto-czarnych kibice się nie doczekali. Za to do siatki trafić mogli goście, a konkretnie Derdiyok, który z 14 metrów trafił w słupek.
Drugą połowę lepiej rozpoczęli gospodarze. Hajnal dośrodkował w pole karne z rzutu rożnego, podanie przedłużył Owomoyela, a do siatki trafił Barrios. Argentyńczyk drugie trafienie zaliczył w 60. minucie. Zidan prowadził piłkę, w odpowiednim momencie zagrał do partnera z ataku i było 2:0.
W 87. minucie gwóźdź do trumny przybił wprowadzony w miejsce Barriosa Rangelov po indywidualnej akcji.
Kuba Błaszczykowski grał 90 minut. Dużo napracował się w obronie, ale nie zapisał się w pamięci żadną dobrą akcją w ataku.
Borussia Dortmund – Bayer Leverkusen 3:0 (0:0)
1:0 Barrios 50′
2:0 Barrios 60′
3:0 Rangelov 87′










