Kuba: Nie jesteśmy gorsi
Zbigniew Boniek nazwał kiedyś Jakuba Błaszczykowskiego małym Figo. Teraz kapitan reprezentacji Polski chciałby na Euro 2012 zajść tak daleko, jak Portugalczyk podczas Euro 2004. – Możemy sobie poradzić z silniejszymi rywalami. Pokazaliśmy, ze możemy z nimi rywalizować – stwierdził.
Figo z reprezentacją Portugalii zdobył wicemistrzostwo Europy. Nic przeciwko podobnemu osiągnięciu nie miałby Błaszczykowski. – To dla mnie wielki zaszczyt, że Zbigniew Boniek mnie tak nazwał. Lubię na boisku sytuacje jeden na jednego, więc może stąd takie porównania z Figo – powiedział Błaszczykowski.
Reprezentant Polski wierzy w sukces drużyny podczas Euro 2012. – Losowanie przyjęliśmy z zadowoleniem. Mamy najbardziej wyrównaną ze wszystkich grup na Euro. Każda drużyna ma dwadzieścia pięć procent szans na awans do następnej rundy. Jeśli przebrniemy przez fazę grupową, wszystko będzie możliwe. Jeśli będziemy grać zespołowo, możemy odnieść sukces. Musimy przekształcić presję w pozytywną energię – twierdzi.










