Kuba towarzysko… Meksyk już za nam…
W piątek odbył się pierwszy mecz reprezentacji Polski z kadrą Meksyku. Towarzyskie spotkanie zakończyło się…
W piątek odbył się pierwszy mecz reprezentacji Polski z kadrą Meksyku. Towarzyskie spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Kapitan, Jakub Błaszczykowski rozegrał całą pierwszą połowę, niestety w przerwie meczu opuścił boisko, zmiana nie była podyktowana względami taktycznymi, ale drobnym urazem, którego nabawił się w pierwszej połowie spotkania. Kontuzja nie jest jednak groźna.
Zawodnik Borussii Dortmund podkreślił, że trener Franciszek Smuda nie chciał ryzykować jego zdrowia i dlatego wprowadził w jego miejsce Adriana Małeckiego.
– Moja zmiana została wymuszona, bo zostałem kopnięty i nie chcieliśmy ryzykować – powiedział Błaszczykowski.
25-letni piłkarz uważa, że ostatnie 20 minut, gdy Biało-czerwoni grali w dziesiątkę było próbą charakteru i jest zdania, że Polacy mogli ten mecz wygrać, gdyby wykorzystali swoje sytuacje.
– Ostanie 20 minut graliśmy w dziesiątkę, ale to też dla nas taka próba charakteru. Każdy z nas zostawił sporo zdrowia na boisku i zagraliśmy na remis. Wydaje się, że pozostaje pewien niedosyt, bo w drugiej połowie mieliśmy kilka sytuacji – stwierdził Błaszczykowski. – Cały zespół zagrał dobre spotkanie. Meksykanie to nie jest słaba drużyna, pokazali kilka udanych akcji – zakończył.
Już we wtorek kolejny sprawdzian kadrowiczów, na przeciw Kuby i Roberta staną inni Borussen reprezentujący kadrę Niemiec- Mario Gotze, Sven Bender, Mats Hummels oraz Marcel Schmelzer.










