Kuba znów trenuje!
Z Dortmundu napływają dość optymistyczne wieści. Rehabilitacja przebiega nadspodziewanie dobrze i Kuba od soboty uczestniczy już we wstępnych zajęciach treningowych. – Póki co moim najlepszym przyjacielem jest bieżnia na siłowni – żartuje. – Ale sam czuję, że z nogą jest coraz lepiej.
Przypomnijmy, że po pierwszej precyzyjnej diagnozie przeprowadzonej 8 października, kilkanaście godzin po pechowym meczu z Hannover 96, lekarze BVB przewidywali usztywnienie stawu skokowego w bucie ortopedycznym na przynajmniej 2 tygodnie. Dość szybko jednak można było odnieść wrażenie, że wszystko przebiega dużo lepiej niż przewidywano. – Nie chcemy wyciągać żadnych pochopnych wniosków, ale jak do tej pory stan naderwanego stawu skokowego faktycznie poprawia się dość szybko. To prawda, że w stosunku do pierwszych prognoz mamy już kilka dni zapasu – potwierdza manager zawodnika, Jerzy Brzęczek.
Postępy w rehabilitacji dało się łatwo zauważyć, gdy Kuba dołączył do warszawskiego zgrupowania polskiej reprezentacji. Podczas konfrontacji z RPA poruszał się na trybunach jeszcze o dwóch kulach, przy pierwszym podejściu do spotkania z Anglikami już o jednej, natomiast dzień później, gdy mecz w końcu doszedł do skutku, w ogóle zostawił kule w pokoju hotelowym. – Sam czuję, że z nogą jest z każdym dniem coraz lepiej – przyznaje. – Nie chcemy oczywiście nic zrobić za szybko, ale lekarze sami zdecydowali, bym już w ubiegły czwartek całkowicie zrezygnował z buta ortopedycznego, a w sobotę zaczął zajęcia na siłowni. Jak na razie podstawą są głównie dynamiczne spacery na bieżni, masaże i inne podstawowe ćwiczenia, które pozwolą szybko przywrócić organizm do dyspozycji sprzed urazu. Postępy są zauważalne i wczoraj (w poniedziałek – przyp. red.) zwiększyliśmy intensywność do dwóch zajęć dziennie. Cóż więcej powiedzieć… oby tak dalej!
Zarówno Błaszczykowski, jak i jego manager starają się tonować nastroje związane z ewentualnym szybszym powrotem Kuby na boisko. Jak pamiętamy, początkowo mówiło się w tym kontekście o drugiej połowie listopada. – Jest pewne przyspieszenie, ale nie chcemy sobie zakładać żadnych dat – mówi Brzęczek, nawiązując do prasowych spekulacji o tym, że Kuba mógłby wrócić do składu BVB już na rewanżowy mecz z Realem w Madrycie (6 listopada). – Nie jest to wykluczone, niemniej jednak w tym momencie musimy zachować cierpliwość i chłodną głowę. Zobaczymy, jak sytuacja będzie się klarowała przez najbliższe kilkanaście dni.










