Nowe ustawienie Borussii?
W minioną sobotę hamburski stadion Imtech Arena znów okazał się szczęśliwy dla Kuby Błaszczykowskiego. Efektowny gol kapitana polskiej kadry zdecydował o awansie BVB do finału Liga total! Cup 2012. – Grałem tutaj po raz czwarty, a strzeliłem już trzecią bramkę. Niezła średnia! – przyznał z uśmiechem.
Poprzednią wizytę na stadionie Hamburger SV pomocnik Borussii Dortmund wspomina jeszcze lepiej. Pół roku temu, 22 stycznia, w meczu Bundesligi poprowadził swoją drużynę do fenomenalnego zwycięstwa 5:1 – strzelił dwie bramki, a dodatkowo zaliczył asystę przy trafieniu Roberta Lewandowskiego. Sobotnim występem w ramach Liga total! Cup 2012 potwierdził, że na Imtech Arena czuje się naprawdę świetnie. W 42. minucie półfinałowej konfrontacji z gospodarzami sprytną „główką” wykończył dokładne dośrodkowanie Łukasza Piszczka, dzięki czemu dortmundczycy awansowali do finału turnieju. – Mam nadzieję, że bilans moich trafień na tym obiekcie uda się rozszerzyć w trakcie nowego sezonu – mówił tuż po końcowym gwizdku w rozmowie z oficjalną stroną klubu, BVB.de. Dodał jednocześnie, że formuła turnieju idealnie wpasowała się w plan przygotowań nakreślony przez Jürgena Kloppa. – Wkraczamy w końcową fazę zajęć, która co prawda nie jest już tak męcząca, jednak nadal czujemy w nogach ciężkie zajęcia z ostatnich tygodni. System gry 2 x 30 minut jest dla nas na tym etapie naprawdę dobrym rozwiązaniem.
W meczu finałowym trener Klopp dał odpocząć części podstawowych zawodników, w tym Błaszczykowskiemu. Jednocześnie przetestował nowe ustawienie taktyczne drużyny: z czterema pomocnikami i Marco Reusem ustawionym tuż za wysuniętym napastnikiem. Było to o tyle zaskakujące, że dotychczas szkoleniowiec BVB bardzo konsekwentnie stawiał na system 4-2-3-1. – Faktem jest, że zagraliśmy w ten sposób po raz pierwszy. We wcześniejszych meczach nie było okazji do przetestowania takiej taktyki – przyznał Kuba. – Bardzo ważne jednak jest to, byśmy byli elastyczni i potrafili płynnie przechodzić do innego ustawienia, gdy wymaga tego sytuacja na boisku. Oczywiście nie oznacza to, że całkowicie rezygnujemy z dotychczasowego stylu gry, który okazał się tak skuteczny w ubiegłym sezonie. Zrobimy wszystko, by efekty w nadchodzących rozgrywkach były równie okazałe.










