Polska – Ukraina: Kuba na piątkę
Portal internetowy kadra.pl ocenił wzmagania w towarzyskim spotkaniu Polski z Ukrainą. Przypomnijmy iż nasi rep…
Portal internetowy kadra.pl ocenił wzmagania w towarzyskim spotkaniu Polski z Ukrainą. Przypomnijmy iż nasi reprezentanci zremisowali w sobotnim meczu 1:1. Oceny są w skali 1-6, (1-beznadziejnie, 2-bardzo źle, 3-słabo, 4- poprawnie, 5 – bardzo dobrze, 6 fantastycznie). Tak jak każde oceny kibiców i dziennikarzy, są oczywiście subiektywne.
Artur Boruc – 5 – Czasem zarzuca mu się brak koncentracji, tym razem jednak mimo długich przerw cały czas dbał o dobre ustawienie w bramce i na polu karnym, czym parę razy uratował skórę defensywie. Dzięki dobremu ustawianiu się miał tylko jedną interwencję, którą uratował zespół przed stratą bramki i rozpoczął akcję, po której wyszliśmy na prowadzenie. Nie miał szans ustrzec zespołu przed utratą gola w końcówce.
Grzegorz Wojtkowiak – 4 – Po kilku słabych meczach w kadrze wreszcie doczekaliśmy się jego dobrego występu. Krył znacznie szczelniej, do tego wyczyścił kilka piłek spod pola karnego. Nie popełniał większych błędów, ale brał udział w rozklepywaniu polskiej obrony. Może być groźny przy stałych fragmentach gry.
Michał Żewłakow – 4 – Niewidoczny, co akurat w przypadku środkowego obrońcy komplement. Grał dobrze w powietrzu. Nie było widać, że nie jest tak szybki jak kiedyś, bo to samo można powiedzieć o napastnikach Ukrainy … do czasu wejścia Selezniowa.
Sebastian Boenisch – 4 – Z jednej strony miał udział w straconej bramce, ale z drugiej trzeba podkreślić, że to był jego debiut, a naprawdę dobrze wprowadził się do zespołu. Dobrze współpracował w rozegraniu akcji. Pewnie przyjmował piłkę, podawał, a nawet strzelał. Jego 191 centymetrów wzrostu jest też bardzo przydatne przy stałych fragmentach gry – był bliski strzelenia gola. Bardzo brakowało takiego obrońcy i ocena by była nawet wyższa, ale po prostu musi unikać takich błędów w obronie jak w tym meczu.
Łukasz Piszczek – 5 – Podobnie jak Boenisch, wyraźnie pokazał jaka jest rola obrońcy w zespole grającym ofensywną piłkę z wykorzystaniem skrzydeł. Grał momentami jak boczny pomocnik, a w obronie nie można mu wiele zarzucić. Potwierdził to co pokazuje w Borussii, że jest najlepiej dośrodkowującym obrońcą (a może i zawodnikiem) w Polsce.
Tomasz Bandrowski – 5 – Bardzo pracowity i skuteczny w odbiorach. Ponadto dołożył sporą cegiełkę do rozegrania piłki. Potrafił uspokoić grę w środku pola i sprytnie uniknąć pressingu rywala.
Rafał Murawski – 3 – Przy tak pracującym Bandrowskim powinien pokazać znacznie więcej. Nie było strzałów, brakowało podań. Nie był tym liderem, jakiego pamiętamy z Lecha Poznań. Jednak jest bezsprzecznie bardzo dobrym zawodnikiem i może to bardziej Smuda musi popracować nad odpowiednim wykorzystaniem jego zdolności.
Maciej Iwański – 5 – Za takim Iwańskim tęskniono w reprezentacji od lat. Ośmielę się polemizować ze zdaniem Smudy, że to nie jest zawodnik walczący bark w bark, bo w tym meczu był wyjątkowo waleczny i zadziorny. Do tego kilka razy popisywał się rewelacyjnymi podaniami (także z rzutów rożnych) i przypomniał, że dysponuje naprawdę niezłym dryblingiem. Przede wszystkim jednak to jedyny prawdziwy rozgrywający w reprezentacji. Gdyby Jeleń wykończył bramką jego podanie klatką piersiową, to ta asysta byłaby jednym z najpiękniejszych zagrań tego weekendu w Europie.
Sławomir Peszko – 4 – Bardzo dynamiczny zawodnik, ale brakuje w tej dynamice sensu. Momentami świetnie się rozumiał z Jakubem Błaszczykowskim, co świetnie rokuje na przyszłość, ale też chwilami zabrakło odwagi by po prostu przywalić z całej siły na bramkę. Zdarzały mu się niedokładne zagrania. Byłaby trójka, ale świetnie dochodził do sytuacji i miałby piękną asystę, gdyby nie Jeleń.
Jakub Błaszczykowski – 5 – Niezmiennie najlepszy polski zawodnik ofensywny. Bez problemu mijał rywali, dobrze podawał (asysta), walczył na całym boisku. Do ideału brakowało tylko strzelenia bramki i momentami minimalnie większej precyzji przy ostatnich podaniach.
Ireneusz Jeleń – 2 i 5+ – Nie ma w kręgu zainteresowań reprezentacji napastnika, który byłby w stanie zepsuć tak dużo stuprocentowych sytuacji bramkowych (1 gol na 6 sytuacji). Dlatego 2. Z drugiej strony nie ma w Polsce zawodnika, który byłby w stanie w meczu reprezentacyjnym wykreować sobie tyle sytuacji – stąd 5 i jeszcze plus za bramkę. Z jednej strony wychodzeniem na pozycję dał szansę błysnąć pomocnikom; z drugiej paru z nich może powiedzieć „miałbym asystę, gdyby Jeleń wykończył 'setkę’ „.
Adam Matuszczyk – 4 – Zupełnie niewidoczny. Ale w obronie grał bardzo dobrze. Bandrowski zagrał bardzo dobrze i zastąpienie go w obronie nie było łatwe, ale się udało. Niestety nie udało się jednak tak zaistnieć w ataku jak on.
Robert Lewandowski – 3 – Coś niedobrego się dzieje z tym napastnikiem. Ani w klubie, ani w reprezentacji nie potrafi pokazać niczego ciekawego w sytuacji, kiedy wchodzi na boisko tylko na 30 minut. Raz doszedł do centry Piszczka, raz dobrze podał Maciejowi Rybusowi, ale jednak porównując do Jelenia, czy Iwańskiego, którego zastąpił, dał znacznie mniej zespołowi.
Za krótko by oceniać: Euzebiusz Smolarek, Maciej Rybus.










