Porażka BVB, Kuba zmiennikiem
Piłkarski Bóg był z Borussią, ale nie z tą z Dortmundu – czytamy w niemieckich mediach po pierwszej przegranej BVB w tym sezonie Bundesligi. Sposób na wicemistrzów Niemiec znalazła ekipa z Mönchengladbach, która przed własną publicznością ograła drużynę czarno-żółtych 2:0 (0:0).
Pojedynek na Borussia Park zgodnie z oczekiwaniami okazał się ciężką przeprawą dla ekipy z Dortmundu. W pierwszych minutach gry zarysowała się wyraźna dominacja gości, dortmundczycy stwarzali sobie dużo sytuacji podbramkowych, lecz brakowało im skuteczności. – Zdecydowanie możemy winić tylko siebie za tę porażkę. Zdominowaliśmy grę przez ponad 80 minut w sposób, w jaki rzadko kiedy dane mi było widzieć – skomentował dyrektor sportowy BVB Michael Zorc. Przewaga podopiecznych Jürgena Kloppa niestety nie przełożyła się na rezultat spotkania i po pierwszych 45. minutach gry utrzymywał się bezbramkowy remis. – Niestety zapomnieliśmy o strzelaniu goli. Często brakowało ostatniego podania czy dobrego przyjęcia przy bramce – ocenił podirytowany Zorc, który tradycyjnie wspólnie ze sztabem szkoleniowym oglądał widowisko z perspektywy ławki trenerskiej.
Druga odsłona meczu okazała się prawdziwym horrorem dla zespołu gości, sfrustrowani brakiem skuteczności dortmundczycy pozwalali ekipie Gladbach na znacznie więcej, co w efekcie doprowadziło do dramatycznej końcówki spotkania. W 81. minucie meczu w polu karnym faulował Mats Hummels, arbiter meczu Pan Manuel Grafe bez wahania wskazał na jedenasty metr, jednocześnie pokazując obrońcy reprezentacji Niemiec czerwoną kartkę. Był to przełomowy moment tej konfrontacji, a gospodarze pewnie wykorzystali swoją szansę i objęli prowadzenie. Kolejne minuty były już tylko gorsze, Borussia Dortmund rozpaczliwie rzuciła się do ataku stwarzając Gladbach okazję do kontry, niestety dla wicemistrzów Niemiec dobrze zorganizowani przeciwnicy ponownie zaatakowali zdobywając drugą i ostatnią bramkę w tym meczu. Kuba Błaszczykowski pojawił się na boisku dopiero w 77. minucie, polski skrzydłowy spędził na murawie najgorszy okres gry zespołu z Dortmundu choć zdołał wypracować sobie jedną okazję do zdobycia gola.
Porażka w 8. kolecje rozgrywek Bundesligi pozbawiła zespół Borussii Dortmund pozycji lidera w ligowej tabeli. Prowadzenie w zestawieniu objęła drużyna mistrzów Niemiec – Bayern Monachium i pozostanie na fotelu lidera przynajmniej przez dwa tygdonie, gdyż najbliższe dni to czas na zgrupowania reprezentacji i ostatnie spotkania eliminacyjne.
BUNDESLIGA, 8. KOLEJKA
BORUSSIA M\’GLADBACH- BORUSSIA DORTMUND 2:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Kruse (81., karny), 2:0 Raffael (86., Arango)
Borussia M´gladbach: ter Stegen – Jantschke, Stranzl, Dominguez, Wendt – Nordtveit, Xhaka – Herrmann, Arango – Raffael, Kruse
Borussia Dortmund: Weidenfeller – Großkreutz, Subotic, Hummels, Durm – Bender, Sahin – Aubameyang, Mkhitaryan, Reus – Lewandowski
Zmiany:56. Brouwers za Domingueza, 77. Hrgota za Herrmanna, 82. Kramer za Nordtveita – 72. Hofmann za Bendera, 77. Błaszczykowski za Mkhitaryana, 89. Günter za Sahina
Rzuty rożne: 1:9 (0:4)
Sytuacje bramkowe: 3:9 (0:6)
Sędzia meczu: Manuel Gräfe
Czerwone kartki: Hummels (81.)
Żółte kartki: Stranzl, Kramer – Großkreutz, Lewandowski
Widzów: 54.011 (komplet),










