Porażka mimo dzielnej postawy!
Polacy przegrywają z Niemcami we Frankfurcie 3:1 (2:1). Nie zabrakło jednak walki i determinacji. Kuba Błaszczykowski pojawił się na boisku w 63. minucie.
Pierwsza porażka kadry Adama Nawałki w eliminacjach stała się faktem. Niemcy okazali się bezlitośni dla biało-czerwonych. – To przegrana a nie porażka. Nie załamujemy się – mówił na gorąco po meczu polski selekcjoner.
Początek meczu na Commerzbank-Arena we Frankfurcie nie zaczął dobrze dla naszych reprezentantów. Zimny prysznic w postaci dwóch straconych bramek w ciągu dwudziestu minut ostudził nieco emocje naszej ekipy. Po bramkach Thomasa Muellera i Mario Gotzego do głosu doszli Polacy. W 37. minucie po pięknej akcji Kamila Grosickiego piłkę do siatki wpakował Robert Lewandowski i złapalismy kontakt z mistrzami świata. Jeszcze przed przerwą doskonałą okazję na drugiego gola miał kapitan polskiej drużyny, tym razem na posterunku był jednak jego klubowy kolega – Manuel Neuer. Po pierwszych, emocjonujących 45. minutach gry byliśmy słabsi od Niemców o jednego gola. – Wróciliśmy do gry, strzeliliśmy gola na 1:2, stworzyliśmy kilka bardzo dobrych sytuacji. Jeżeli cały czas dąży się do tego, żeby poprawić wynik, wymaga to sporo zdrowia – komentował po meczu Adam Nawałka.
W drugiej odsłonie częściej przy piłce utrzymywali się gospodarze. W 63. minucie trener Nawałka postawił wszystko na jedna kartę i wzmocnił ofensywę – na boisku zameldował się Kuba Błaszczykowski. Polacy mieli jeszcze kilka sytuacji aby pokonać Manuela Neuera, lecz to Goetze ustalił końcowy rezultat pokonując Łukasza Fabianskiego na osiem minut przed końcowym gwizdkiem arbitra. – Przegraliśmy z mistrzami świata, mając więcej sytuacji podbramkowych niż w Warszawie, kiedy zwyciężyliśmy przed rokiem 2:0. Fragmentami ten mecz wyglądał bardzo dobrze. Przegraliśmy po błędach taktycznych. Konkretnie mówiąc – nie było asekuracji, przeciwnik w łatwy sposób rozegrał kilka razy piłkę i doszło do groźnych momentów. W efekcie przegrywaliśmy 0:2 i sytuacja zrobiła się bardzo trudna – stwierdził szkoleniowiec reprezentacji Polski.
Mimo że po piątkowej porażce, biało-czerwoni stracili pozycję lidera tabeli grupy D, selekcjoner nie traci nadziei w awans. – Nie załamujemy się. To przegrana, a nie porażka. Porażka jest tylko wtedy, gdy nie wyciąga się wniosków. Uważam, że idziemy w dobrym kierunku i z pewnością ten mecz może nam pomóc, aby drużyna była coraz lepsza. Tak w futbolu bywa, że porażki też muszą uczyć – podsumował Adam Nawałka.
Niemcy – Polska 3:1 (2:1)
Gole: Thomas Mueller (12), Mario Goetze dwie (19, 82); dla Polski – Robert Lewandowski (36).
Żółte kartki: Toni Kroos, Bastian Schweinsteiger; Kamil Grosicki, Maciej Rybus.
Niemcy: Manuel Neuer – Emre Can, Jerome Boateng, Mats Hummels, Jonas Hector – Thomas Mueller, Bastian Schweinsteiger, Toni Kroos, Mesut Oezil, Karim Bellarabi (53. Ilkay Guendogan) – Mario Goetze (90. Lukas Podolski).
Polska: Łukasz Fabiański – Łukasz Piszczek (43. Paweł Olkowski), Łukasz Szukała, Kamil Glik, Maciej Rybus – Kamil Grosicki (83. Sławomir Peszko), Grzegorz Krychowiak, Tomasz Jodłowiec, Krzysztof Mączyński (63. Jakub Błaszczykowski), Arkadiusz Milik – Robert Lewandowski.
Sędzia: Nicola Rizzoli (Włochy). Widzów: 48 500.










