Porażka w szalonych okolicznościach
Szalone zwroty akcji i wiele kontrowersji, to obraz porażki Borussii Dortmund z drużyną VfL Wofsburg 2:3 (1:2). – Byliśmy lepszą drużyną – mówił po meczu zdenerwowany trener Jürgen Klopp. Z rzutu karnego swojego piątego gola w sezonie zdobył Jakub Błaszczykowski.
Dominacja gospodarzy od pierwszych minut była wyraźna. Wydawało się, że dortmundczycy po golu Marco Reusa mecz mają całkowicie pod kontrolą. Kluczowym momentem spotkania była 36 minuta, kiedy to Marcel Schmelzer w polu karnym obronił strzał zmierzający w światło bramki. Zdaniem arbitra Wolfganga Starka, lewy obrońca BVB dotknął piłki ręką i z czerwoną kartką opuścił boisko. Rzut karny na gola zmienił Diego i mieliśmy remis. Chwilę później całkowicie zdezorganizowana defensywa mistrzów Niemiec dopuściła do kolejnej sytuacji bramkowej i ekipa Wilków objęła prowadzenie.
W drugiej części spotkania podopieczni Jürgena Kloppa rzucili się do odrabiania strat. Kolejną jedenastkę, tym razem dla Borussii po faulu na Lewandowskim podyktował sędzia Stark. Do piłki podszedł Kuba Błaszczykowski i na Signal Iduna Park znów był remis. Czarno-żółci osłabieni brakiem jednego zawodnika starali się zadać decydujący cios i nadal to oni dyktowali warunki gry. Goście, zepchnięci do defensywy szukali swojej szansy w kontrach, a jedna z nich okazała się zabójcza. W 73 minucie meczu w sytuacji sam na sam znalazł się Dost i pokonał Romana Weidenfellera dając swojej drużynie cenne zwycięstwo.
Wiele zastrzeżeń do pracy arbitra tego meczu miał trener Jürgen Klopp. – Moje wnioski? Wolfsburg nie miał żadnych szans. Prowadziliśmy 1:0 i byliśmy na fali wznoszącej i wtedy wydarzyła się ta scena… – komentuje podirytowany na łamach niemieckiego Bilda. – Chłopcy chyba muszą sobie odrąbać ręce, by nie być posądzeni o nieprzepisowe zagranie w polu karnym. To była brutalna decyzja arbitra – podsumował Klopp. Pan Wolfgang Stark znalazł się w ogniu krytyki medialnej i nie miał nic na swoje usprawiedliwienie. – Spojrzałem potem na powtórkę, to był niestety błąd mojego postrzegania. Przykro mi, to nie powinno się zdarzyć – powiedział 43-latek. – Rzut karny i czerwona kartka były pomyłką z mojej strony. To jest irytujące, ale muszę trwać przy tym – dodał antybohater konfrontacji.
BORUSSIA DORTMUND – VfL WOLFSBURG 2:3 (1:2)
Gole: 1:0 Reus 6\’, 1:1 Diego 36\’, 1:2 Naldo 41\’, 2:2 Błaszczykowski k. 61\’, 2:3 Dost 73\’.
Borussia Dortmund: Weidenfeller – Piszczek, Felipe Santana, Hummels, Schmelzer – Gündogan, Leitner (Perisic 46.) – Blaszczykowski (Schieber 81.), Reus, Götze – Lewandowski
VfL Wolfsburg: Benaglio – Fagner, Naldo, Kjaer, M. Schäfer – Polak, Josué (Kahlenberg 72.) – Hasebe, Diego, Vierinha (Rodriguez 86.) – Dost










