Powrót coraz bliżej
Pech już dawno nie opuszcza Kuby Błaszczykowskiego, jednak ostatnie dni to tylko pozytywne informacje. – Nie czuję już zupełnie bólu – mówi nasz kapitan.
Kilka tygodni temu Jakub Błaszczykowski był już o krok od powrotu na boiska Bundesligi. Niestety, podczas jednego z treningów przed ligowym spotkaniem z Freiburgiem Kuba oddał strzał, po którym poczuł ból w prawej nodze. Jak wykazały badania, polski pomocnik naderwał mięsień czworogłowy, dlatego dalsze uczestnictwo w sesjach treningowych było niemożliwe. Dla kapitana reprezentacji Polski był to niezwykle ciężki moment, z takiego przebiegu sytuacji nie był zadowolony również trener drużyny BVB Jürgen Klopp. – Kuba przyjął to naprawdę źle. To bolesne także dla nas – stwierdził wówczas niepocieszony szkoleniowiec. Kilka dni po usłyszeniu kolejnej nieprzyjemnej diagnozy Błaszczykowski przebywał w Polsce, w międzyczasie przechodził również specjalistyczne badania w Austrii.
Dziś stan zdrowia Kuby jest już znacznie lepszy, po powrocie do Dortmundu regularnie pod okiem sztabu medycznego BVB zwiększa obciążenia, a w ostatnim tygodniu trenował indywidualnie. Najważniejsze jednak, że badanie USG przeprowadzone we wtorek (30.09) wykazało znaczną poprawę, mięsień jest już w dobrym stanie, a Polak może rozpocząć trening biegowy. – Póki co są to krótkie przebieżki – dwa razy po 5 minut. Nie czuję już zupełnie bólu, wszystko jest OK. Z każdym dniem minimalnie zwiększamy obciążenia – powiedział Błaszczykowski. Nadal trudno rokować kiedy Kuba powróci do treningów drużynowych, lecz wszystko zmierza w dobrym kierunku. – Życie mnie nauczyło, że lepiej nic nie deklarować i nie przewidywać. Konsekwentnie pracuję każdego dnia i jak tylko nadejdzie odpowiedni moment, dołączę do drużyny – przyznał w rozmowie. W optymistycznym wariancie Kuba swój pierwszy mecz po przerwie rozegra w listopadzie.
Podczas rehabilitacji i pracy nad powrotem do formy reprezentant Polski ma nieco więcej czasu, który stara się dobrze wykorzystywać. W minony wtorek na zaproszenie jednego ze sponsorów BVB – firmy MAN, uczestniczył w spotkaniu z fanami. – Takie spotkania to zawsze miłe doświadczenie – podkreślił. – Jako piłkarz BVB jestem dumny, że klub ma swoich kibiców dosłownie we wszystkich zakątkach Niemiec, nie tylko w okolicach Dortmundu – dodał wielki nieobecny wicemistrzów Niemiec.










