Premier: Bramkę z Rosją zapamiętam na zawsze
Kilkanaście godzin po finale EURO 2012 w ogrodach Pałacu Prezydenckiego Bronisław Komorowski i Donald Tusk podziękowali Polakom za organizacyjny sukces turnieju. – Po bramce pana kapitana od razu powiedziałem prezydentowi, że ja bym tak pięknie nigdy nie strzelił – żartował premier.
Poniedziałkowa uroczystość była pierwszym oficjalnym podsumowaniem zakończonej dzień wcześniej wielkiej polsko-ukraińskiej imprezy. Prezydent i premier wykorzystali tę okazję, by podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tak spektakularnego sukcesu organizacyjnego. – Daliśmy radę. Udźwignęliśmy to piękne, ale wielkie zadanie – podkreślał Bronisław Komorowski. Wtórował mu Donald Tusk, zdaniem którego wszystko zostało zrobione na „szóstkę”.
Kadrę „biało-czerwonych” oprócz Kuby Błaszczykowskiego reprezentowali Robert Lewandowski, Damien Perquis i Łukasz Piszczek. – Moja rola jest dziś niestety trochę niewdzięczna, bo mam wrażenie, że tylko my nie do końca stanęliśmy na wysokości zadania – mówił kapitan polskiej drużyny. – Przede wszystkim chciałbym podziękować kibicom, którzy byli, są i będą z nami. Czekamy na możliwość jak najszybszej rehabilitacji. Chcielibyśmy, by następny mecz był już jutro.
Premier Tusk zaznaczał zaś, że największą nagrodą dla kibiców, którzy tak znakomicie dopingowali reprezentację w czasie EURO 2012, będzie awans na Mistrzostwa Świata w Brazylii. – Wszyscy w Polsce wiemy, że was na to stać – mówił. – Chcę tak od serca podkreślić, że i tak daliście nam bardzo dużo, a bramkę w meczu z Rosją wszyscy będziemy pamiętali do końca życia. To symbol tego, że krok po kroku także my zbudujemy swoją piłkarską potęgę.










