Przełom w rehabilitacji
Wtorek był przełomowy: Kuba Błaszczykowski po raz pierwszy od kontuzji odbył trening biegowy na boisku! Od tamtej pory biega codziennie: 4 serie po 5 minut truchtu.
Ostatnie dni wyraźnie pokazują, że w rehabilitacji kontuzjowanego kolana wszystko – krok po kroku – idzie do przodu, zgodnie z nakreślonym planem. Przedwczoraj Kubie udało się przekroczyć kolejny, niezwykle istotny etap. Ten, którego z utęsknieniem wyczekiwał od pięciu miesięcy. – W końcu mogę wyjść na boisko i biegać po trawie! Po żmudnych treningach na bieżni stacjonarnej wreszcie nastąpił moment, gdy mogłem przenieść się na powietrze i trenować na murawie. Naprawdę świetne uczucie! – cieszy się kapitan reprezentacji Polski. We wtorek Błaszczykowski wykonał trzy przebieżki wokół boiska w ośrodku treningowym BVB. Każda z nich trwała ok. 5 minut. – Wczoraj i dzisiaj trenowałem podobnie, trzy lub cztery serie biegu, zawsze po 5 minut. Sam czuję, że kolano z każdym dniem jest coraz mocniejsze – podkreśla zawodnik.
Jak wygląda obecnie standardowy dzień jego rehabilitacji? Rozpoczyna się wcześnie rano – od zabiegów, które mają rozluźnić mięśnie. Następnie Kuba przenosi się na siłownię, gdzie najpierw trenuje na rowerze stacjonarnym, po czym pracuje nad wzmocnieniem mięśni nóg. – Po tych zajęciach nadchodzi część najprzyjemniejsza, a więc bieganie po boisku w krótkich cyklach. Gdy zakończę trening biegowy, wracam na siłownię i kontynuuję podobną pracę mięśniową, jaką wykonywałem w pierwszej części dnia – tłumaczy.
Po krótkiej przerwie, spowodowanej wyjazdem Kuby na jutrzejszy mecz reprezentacji Polski z Litwą, piłkarz od przyszłego tygodnia wróci do zajęć. I to z jeszcze większą intensywnością, wszak sytuacja rozwija się na tyle pozytywnie, że najprawdopodobniej będzie mógł zacząć trenować dwa razy dziennie. – Bardzo mocno liczę, że faktycznie tak będzie. W poniedziałek jeszcze wszystko sprawdzimy, by mieć pewność – dodaje. – Ale powinno być OK!










