Runda jesienna – klasa międzynarodowa
Za nami pierwsza część wyczerpującego sezonu. Ostatnie miesiące kariery Jakuba Błaszczykowskiego upłynęły pod znakiem dobrej formy i rywalizacji na trzech frontach. Kapitan polskiej kadry w podsumowaniu magazynu „Kicker” znalazł się w gronie zawodników prezentujących poziom międzynarodowy.
Inauguracyjne konfrontacje w Bundeslidze udokumentowały dobrą dyspozycję polskiego skrzydłowego. Wysokie noty, jakie Kuba otrzymywał za swoje występy przyczyniły się do wyróżnienia na półmetku rozgrywek. Dziennikarze najpopularniejszego niemieckiego magazynu „Kicker” w rankingu skrzydłowych umieścili Błaszczykowskiego na czwartej pozycji, a jego występy na boisku zasłużyły na miano klasy międzynarodowej. Co ciekawe, jest to najlepszy wynik Kuby od kiedy przeniósł się do Dortmundu. Gdy jednak spojrzymy na statystyki Polaka, wybór ten nie pozostawia żadnych wątpliwości. Na niemieckich boiskach Kuba zdobył dublet w postaci pięciu goli i pięciu asyst, w krajowym pucharze dwie bramki i jedno kluczowe podanie natomiast w Lidze Mistrzów Kuba zaliczył jedną asystę. Liczby te, zapewne byłyby jeszcze lepsze, gdyby nie feralny upadek w meczu przeciwko Hannoverowi 96 i kontuzja.
Podczas przerwy w treningach spowodowanej urazem Kuba starał się wspierać swoich kolegów mentalnie. Kiedy reprezentacja Polski spotkała się na zgrupowaniu przed meczami eliminacyjnymi do mistrzostw Świata w Brazylii, wśród drużyny nie zabrakło kontuzjowanego kapitana kadry. Błaszczykowski z ławki rezerwowych oglądał swoich kolegów na Stadionie Narodowym podczas konfrontacji z reprezentacją Anglii. – Chyba nie ma dla mnie nic gorszego, niż oglądanie meczu z ławki rezerwowych. Nie wyobrażałem sobie jednak, żeby mnie tutaj dziś nie było i cieszę się, że chociaż w taki sposób mogę wesprzeć chłopaków – mówił wówczas Kuba. Niewątpliwie był to najtrudniejszy okres w ciągu ostatnich miesięcy w karierze skrzydłowego Borussii Dortmund i reprezentacji Polski. Diagnoza po upadku w meczu z Hannoverem była bezwzględna, lecz Kuby nawet na moment nie opuściło pozytywne myślenie. – Czuję się dobrze i chcę jak najszybciej powrócić do gry na wysokim poziomie. Już nie mogę się doczekać swojego powrotu na boisko – mówił. Rehabilitacja i intensywne treningi pozwoliły mu wrócić szybciej aniżeli przypuszczano, a co najważniejsze zaraz po powrocie na boisku Błaszczykowski znów imponował formą.
Wiele świetnych meczów i jeden nieprzyjemny epizod, tak w skrócie można podsumować rundę jesienną w wykonaniu Kuby Błaszczykowskiego. Już 19 stycznia wznowienie rozgrywek Bundesligi, przed polskim skrzydłowym i jego kolegami z drużyny ciężki okres przygotowawczy i wyjazd na obóz treningowy do Hiszpanii. – Chcemy być w dobrej formie i popracować nad rzeczami, które w pierwszej części sezonu nie funkcjonowały odpowiednio. Stworzyliśmy podstawy, na których możemy pracować. Dotychczas zawsze byliśmy lepsi w drugiej części sezonu i liczę, że będzie tak i tym razem – powiedział po pierwszym w nowym roku spotkaniu z drużyną trener Klopp.










