Spełnione marzenie z dzieciństwa Kuby
Tylko my, piłkarze, powinniśmy się wstydzić za niepowodzenia polskiej kadry. Niech każdy odpowie sobie na pytanie, czy na pewno daje z siebie wszystko – przyznaje lider reprezentacji Polski
Tylko my, piłkarze, powinniśmy się wstydzić za niepowodzenia polskiej kadry. Niech każdy odpowie sobie na pytanie, czy na pewno daje z siebie wszystko – przyznaje lider reprezentacji Polski, Jakub Błaszczykowski.
Ostatnio reprezentacja Polski nie spisuje się najlepiej. Dlaczego jest tak słabo i czy jeszcze w ogóle może być… gorzej?
Jakub Błaszczykowski:Nie wiem, czy to jest jakieś pocieszenie, ale zawsze może być gorzej. Chociaż po ostatnich wynikach trudno przypuszczać, by tak miało być. Co prawda zremisowaliśmy z Ukrainą, ale potrzebujemy czasu, by nasza gra zaczęła być skuteczna. Nie zapominajmy, że skład reprezentacji został odmłodzony. Pojawiło się kilku mało doświadczonych piłkarzy, którzy wcześniej nie mieli okazji grać na arenie międzynarodowej. Oni potrzebują czasu, żeby się uczyć. Można zapytać: dlaczego odbywa się to kosztem reprezentacji? Jednak jeśli chcesz odświeżyć kadrę, musisz eksperymentować. Może powinniśmy grać jeszcze bardziej zespołowo? Dzisiejsza piłka to nie jest miejsce dla indywidualistów. Gdybym chciał odnosić sukcesy jako Kuba Błaszczykowski, to zapisałbym się na… biegi.
Którego z polskich piłkarzy, obecnie niewystępującego w reprezentacji, namówiłbyś na grę w kadrze?
Radka Sobolewskiego. Wystarczy zobaczyć, jak wiele \\Sobol\\ znaczy dla Wisły Kraków.
Dlaczego Sobolewski?
Jestem przekonany, że gdyby był teraz z nami, to wniósłby bardzo dużo do reprezentacji. To bardzo dobry defensywny pomocnik. Opowiem wam ciekawostkę. Ostatnio w Dortmundzie oglądaliśmy skróty meczów z Ligi Europejskiej pomiędzy Wisłą Kraków i Karabachem Agdam. Nasi trenerzy pytali tylko o jednego zawodnika. Właśnie o Radka Sobolewskiego. To człowiek bardzo charakterny, który ceni sobie prywatność i jest konsekwentny w swoich decyzjach. Trzeba uszanować jego wybór, że po zakończeniu eliminacji do EURO 2008 postanowił pożegnać się z drużyną narodową.










