Spokojna wygrana Borussii
Piłkarze BVB, choć bez wątpienia czuli w nogach intensywny obóz przygotowawczy w Bad Regaz, byli w niedzielę zdecydowanie lepsi od warszawskiej Legii. Swoją dominację udokumentowali jednak tylko raz, odnosząc skromne zwycięstwo 1:0 (1:0). Kuba Błaszczykowski zagrał 45 minut.
Zgodnie z przedmeczowymi zapowiedziami trener Jürgen Klopp w każdej części meczu desygnował do gry inny skład. Jedynym zawodnikiem, który przebywał na boisku przez pełne 90 minut, był Roman Weidenfeller. Trójka Polaków wyszła na Pepsi Arenę w podstawowym, mocniejszym zestawieniu. – Chodziło o to, by po ciężkiej pracy na zgrupowaniu każdy z nas wybiegał dziś połówkę meczu – mówił po końcowym gwizdku Łukasz Piszczek. – Na pewno dało się dostrzec, że po obozie w Szwajcarii mamy swoje w nogach. Jak zawsze jednak dążyliśmy do zwycięstwa i cieszy, że udało się wygrać.
Rozstrzygająca bramka wpadła bardzo szybko, bo już w 4 minucie gry, gdy Robert Lewandowski wykorzystał niezdecydowanie obrońcy Legii, Marko Šulera, i sprytnym strzałem nie dał szans golkiperowi rywali. Dortmundczycy od samego początku kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku i kilka razy, za sprawą m.in. Marco Reusa i Kevin Großkreutza, mogli podwyższyć rezultat. Widać było jednak, że ich akcjom często brakuje dynamiki. To efekt ciężkich zajęć w Bad Regaz, w trakcie których trener Klopp zarządzał po trzy treningi dziennie. – Mecz z Legią zamykał pewien cykl okresu przygotowawczego. Kolejne dni po powrocie do Dortmundu będą zapewne skoncentrowane na odzyskiwaniu świeżości przed rozpoczynającym się za dwa tygodnie sezonem – tłumaczy Jerzy Brzęczek, który wraz z bratem Kuby, Dawidem Błaszczykowski, obserwował niedzielne spotkanie z trybun warszawskiego stadionu.
Poniedziałek jest dla „czarno-żółtych” dniem wolnym. Ponownie podopieczni Jürgena Kloppa spotkają się na zajęciach w Dortmundzie we wtorek, 31 lipca.
LEGIA WARSZAWA – BVB 0:1 (0:1)
Gol: 0:1 Lewandowski (4.).
Borussia Dortmund: (I połowa) I połowa: Weidenfeller – Piszczek, Santana, Hummels, Löwe – Kehl, Gündoğan – Błaszczykowski, Reus, Großkreutz – Lewandowski. (II połowa): Weidenfeller – Kirch, Günter, Subotic, Schmelzer – Bender, Amini – Bittencourt, Leitner, Perisic – Schieber.
Sędzia: Marciniak (POL). Widzów: ok. 10 000.










