Szesnastka Błaszczykowskiego
Numer na koszulce piłkarza często nie jest przypadkowy i ma szczególne znaczenie. Kuba od zawsze występuje z szesnastką na plecach, dlaczego?
Już podczas pierwszych kroków kariery Kubie Błaszczykowskiemu towarzyszyła magiczna liczba 16. Obecny kapitan polskiej kadry z szesnastką na plecach wsytępował w Wiśle Kraków, od zawsze w reprezentacji Polski oraz Borussii Dortmund. Dziś Kuba wspominając początki swojej przygody z piłką nie jest w stanie jednoznacznie stwierdzić dlaczego właśnie ten numer widnieje na jego koszulkach. – Wybierając swój numer nigdy nie wzorowałem się na innych piłkarzach – ucina krótko Błaszczykowski. – Zawodnicy często przykładają do swoich wyborów dużą uwagę, wybierane liczby mają dla nich jakieś znaczenie lub szczególną wartość, lecz w moim przypadku tak nie było – podkreśla Kuba. Dla polskiego skrzydłowego najważniejsza jest kontynuacja tradycji, która niewątpliwie wiąże się z jego szesnastką od wielu lat. – Wybierając numer 16 na początku mojej drogi, nigdy już nie chciałem jej zmieniać. Nie ukrywam, że przyzwyczaiłem się bardzo do tego numeru i nie wyobrażam sobie, żebym kiedyś zagrał z inną liczbą na koszulce – podsumował Błaszczykowski.
Z charakterystycznym dla Kuby numerem 16 występowało i nadal występuje wielu świetnych i uznanych piłkarzy. Jednym z nich jest legenda irlandzkiej piłki – Roy Keane. Dziś irlandzki trener piłkarski, a niegdyś znakomity piłkarz, grający na pozycji pomocnika, 66-krotny reprezentant kraju i długoletni kapitan reprezentacji Irlandii oraz Manchesteru United. Z szesnastką na plecach piękne gole zdobywa także gwiazdor Manchesteru City i reprezentacji Argentyny Sergio Aguero oraz m.in pomocnik Arsenalu Londyn Aaron Ramsey.
Szczęśliwa i jak się okazuje dość przypadkowa liczba Jakuba Błaszczykowskiego jest dość popularnym numerem na rynku piłkarskim. Powracający do zdrowia pomocnik BVB zapowiada, że zamierza jeszcze niejednokrotnie triumfować zarówno w barwach narodowych jak i klubowych z numerem szesnastym na plecach. – Wierzę, że jeszcze wiele pięknych chwil przede mną, a mój numer nie raz pojawi się na liście srzelców – przyznaje z uśmiechem Kuba.










