Test tuż przed powrotem [92]
Kuba zagrał w środę przez 75 minut w sparingowym meczu drugiej drużyny Borussii. – Porusza się już bardzo dynamicznie – podkreśla sztab BVB.
fot. Ruhr Nachrichten
W dniu, kiedy pierwszy zespół “czarno-żółych” przygotowywał się w Londynie do konfrontacji z Arsenalem w ramach 4. rundy spotkań Ligi Mistrzów, Kuba Błaszczykowski nie próżnował. Wspólnie ze sztabem szkoleniowym uznał, że dużo lepiej będzie, jeśli, zamiast lecieć z drużyną do stolicy Wielkiej Brytanii, zostanie w Dortmundzie i zagra w jak największym wymiarze w meczu sparingowym rezerw BVB. Drugi zespół mierzył się w środę z występującą w Oberlidze (piąty poziom rozgrywek) Westfalią Rhynern.
Polak wyszedł w pierwszym składzie i przebywał na boisku przez 75 minut spotkania. – Już teraz porusza się na boisku bardzo dynamicznie, co dla nikogo z nas nie jest zaskoczeniem. Brakuje mu jeszcze oczywiście meczowego ogrania, ale właśnie to mają mu dać tego typu sprawdzany – mówi na łamach Ruhr Nachrichten szkoleniowiec Borussii II Dortmund, David Wagner. Ostatecznie jego podopieczni po bramkach Tima Väyrynena, Khaleda Nareya i Juliana Derstroffa pokonali rywala 3:2 (1:2).
Środowy występ Kuby jeszcze bardziej zaostrzył apetyty fanów BVB, którzy liczą na jego rychły powrót do gry w Bundeslidze. Kibice z Dortmundu często podkreślają, że comeback Błaszczykowskiego byłby idealnym impulsem dla drużyny, której w ostatnich tygodniach wyraźnie brakuje spektakularnego przełamania. Na dziś trudno jednak powiedzieć, czy reprezentant Polski znajdzie się w kadrze Borussii już na niedzielny mecz z Eintrachtem Frankfurt, czy dopiero za tydzień, gdy ekipa Jürgena Kloppa zmierzy się u siebie z TSG 1899 Hoffenheim.










