Wielkie mecze Kuby: Legia Warszawa
W pamiętnym meczu Wisły Kraków z Legią Warszawa Błaszczykowski nie strzelił gola i nie zaliczył asysty. Mimo tego został bohaterem spotkania.
Pojedynki pomiędzy Wisłą Kraków i Legią Warszawa od zawsze wyzwalały wielkie emocje i budziły ogromne zainteresowanie wśród kibiców. Szlagier Ekstraklasy można porównać do spotkań pomiędzy Borussią Dortmund i Bayernem Monachium w Bundeslidze, obie drużyny to zawsze kandydaci do mistrzostwa kraju.
Mecz z 27. kwietnia 2007 roku na długo pozostanie w pamięci Jakuba Błaszczykowskiego. Pomocnik „Białej Gwiazdy” spotkanie 24. kolejki rozgrywek ekstraklasy rozpoczął na ławce rezerwowych, ponieważ z powodu problemów zdrowotnych przez tydzień nie mógł uczestniczyć w treningach. Po bezbramkowej pierwszej części meczu ówczesny trener Wiślaków Kazimierz Moskal postanowił desygnować do gry dwójkę rezerwowych – Pawła Brożka i właśnie Kubę. Roszady polskiego szkoleniowca okazały się strzałem w dziesiątkę i już dwie minuty po wznowieniu gry Paweł Brożek otworzył wynik meczu wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie. Prawdziwy majstersztyk zaprezentował jednak drugi rezerwowy w 70. minucie spotkania – Błaszczykowski otrzymał piłkę na prawej stronie boiska i popisał się kapitalnym rajdem. Kuba na pełnej szybkości mijając dwóch rywali dograł piłkę w pole karne, gdzie dzieła dokończyli koledzy z zespołu. Była to trzecia i ostatnia bramka dla Wisły, która ostatecznie pokonała przy ul. Reymonta stołeczną drużynę 3:1 (0:0).
Po zakończeniu hitu polskiej Ekstraklasy nie milkły echa na temat znakomitych zmian przeprowadzonych przez Kazimierza Moskala. Rezerwowy mistrz – rozpisywała się na temat wejścia na boisko Kuby Błaszczykowskiego polska prasa. Skrzydłowy Wisły zebrał świetne recenzje za swój 45-minutowy występ. Mimo tego, że nie zdobył w tym meczu żadnego gola i zaliczył tylko asystę drugiego stopnia został jednym z bohaterów widowiska. Rajd Kuby to stadiony świata, ten chłopak jest już gotowy na grę w wielkim klubie – wróżyli po spotkaniu komentatorzy i eksperci futbolu. Popisy młodego Polaka z tego i wielu innych konfrontacji przyniosły długo zapowiadany transfer, po zakończeniu sezonu Kuba podpisał kontrakt z Borussią Dortmund.
Statystyki z pamiętnego meczu:
Wisła Kraków – Legia Warszawa 3-1 (0-0)
Bramki: Paweł Brożek (47.) 1-1 Maciej Korzym (60.) 2-1 Cléber (66. k.) 3-1 Jean Paulista (70.)
Wisła: Dolha – Baszczyński, Głowacki, Cléber, Stolarczyk – Gołoś (46. Błaszczykowski), Dudka, Burns, Chiacu (46. Piotr Brożek) – Paulista (85. Penksa), Paweł Brożek.
Legia: Fabiański – P. Bronowicki, Szala, Dick, G. Bronowicki – Radović, Surma, Smoliński (78. Édson), Roger – Włodarczyk (61. Janczyk), Korzym (71, 22. Júnior).
Źółte kartki: Maciej Stolarczyk – Piotr Bronowicki, Łukasz Fabiański.
Sędziował: Hubert Siejewicz (Białystok).
Widzów: 14.000.
Fenomenalny rajd Kuby Błaszczykowskiego:










