Wilki wracają bez punktu
Werder Bremen zwyciężył rzutem na taśmę z VfL Wolfsburg 2:1 (0:0). Do 62. minuty na boisku w barwach gości przebywał Jakub Błaszczykowski.
Ekipa Kuby Błaszczykowskiego nie spełniła pokładanych nadziei i uległa Werderowi w pojedynku Bundesligi. Werder dosłownie wyszarpał zwycięstwo w ostatnich minutach zdoywając dwa gole.
Spotkanie na Weser-Stadion od pierwszych minut było bardzo chaotyczne. Sporo pracy miał zwłaszcza bramkarz Wilków, Koen Casteels, którego nękali napastnicy gospodarzy. Niewiele brakowało, a wynik otworzyłby Moisander. Przeniósł jednak piłkę nad poprzeczką. Precyzji zabrakło też Gebre Selassie, który uderzał obok słupka. Niewykorzystane sytuacje zemściły się na gospodarzach i na prowadzenie w 62 minucie po samobójczym golu wyszyli podopieczni Dietera Heckinga. Prawdziwy horror wydarzył się jednak w ciągu ostatnich minut meczu. Na pięć minut przed końcem do remisu po zamieszaniu w polu karnym doprowadził Lennart Thy, a w doliczonym czasie gry wynik na 2:1 ustalił Gebre Selasie.
Wilki ostatecznie musiały pogodzić się z kolejną bolesną porażką i nie poprawiły swojej sytuacji w tabeli.
Werder Brema – VfL Wolfsburg 2:1 (0:0)
0:1 Bauer (sam.) 69\’
1:1 Thy 86\’
2:1 Gebre Selasie 92\’










