„Będzie tylko lepiej.”
W meczu ze Stuttgartem Kuba zaliczył czwarty występ w Bundeslidze w tym sezonie. – Teraz będzie tylko lepiej – zapewnia w rozmowie dla oficjalnej strony Bundesligi.
Borussia Dortmund może świętować trzecią wygraną z rzędu, a razem z nią Jakub Błaszczykowski. Polski pomocnik, który niemal przez cały czas od początku nowego roku zmagał się z chorobą wygrane (3:2) spotkanie 22. kolejki w Stuttgarcie rozpoczął na ławce rezerwowych. Na boisku pojawił się w 68. minucie.
Dla Kuby był to dopiero czwarty występ w Bundeslidze w tym sezonie. Reprezentant polski tym bardziej miał powody do zadowolenia. Po spotkaniu zapytaliśmy go o zdrowie, świetną serię dortmundczyków i czekające ich dwa niezwykle ważne spotkania – w Lidze Mistrzów z Juventusem Turyn oraz derbowy mecz w Bundeslidze przeciwko Schalke 04.
Gratulacje za zwycięstwo. To już trzeci komplet punktów z rzędu. Czy dziś można już spać spokojnie i wreszcie odetchnąć?
Jakub Błaszczykowski: – Wydaje mi się, że odetchnąć będziemy mogli dopiero po sezonie. Za trzy dni czeka nas kolejny mecz z Juventusem, i na nim się skupiamy. Oczywiście w Bundeslidze są nam potrzebne punkty. Na dzień dzisiejszy je zdobywamy i myślę, że tak będzie dalej. Nie wybiegamy daleko w przyszłość, następny mecz jest najważniejszy i tak do tego podchodzimy.
Następny mecz to pojedynek z Juventusem. Jakie macie przeczucia przed tym spotkaniem?
– Trudno mówić o przeczuciach. Musimy po prostu zagrać naszą najlepszą piłkę i wystrzegać się błędów, bo tak klasowy przeciwnik jak Juventus jest w stanie wykorzystać każdy z nich. Trener przygotowuje odpowiednią taktykę, a my będziemy starali się ją konsekwentnie realizować.
Po Juventusie czeka was kolejny, bardzo ważny mecz – derby z Schalke 04. Myślicie już trochę o nim?
– A potem będzie kolejny i kolejny (śmiech). Na razie czeka nas Juventus. Potem mamy derby, które zarówno dla nas, jak i dla kibiców są chyba najważniejszym meczem w sezonie.
Ostatnio znów przez jakiś czas nie mogłeś grać. Jak wygląda sytuacja z Twoim zdrowiem?
– Tak jak widać. Dzisiaj zagrałem kilka minut i cieszę się z tego, że dane mi było pojawić się na boisku. Dla mnie każda minuta jest ważna. Zaledwie dwa dni temu wróciłem do treningów z drużyną. Po chorobie nie jest lekko, ale najważniejsze, że to już za mną i teraz będzie tylko lepiej.
Bundesliga.com










