Bez Kuby na inaugurację
Jakub Błaszczykowski wciąż intensywnie pracuje nad powrotem do pełnej dyspozycji. Polskiego pomocnika zabraknie w pierwszej kolejce Bundesligi.
W sobotę drużyna Borussii Dortmund zainauguruje 52. sezon Bundesligi, niestety w kadrze meczowej czarno-żółtych na mecz z Bayerem Leverkusen zabraknie Kuby Błaszczykowskiego, Skrzydłowy BVB wciąż ciężko pracuje nad powrotem do formy i najbliższy czas ma szczegółowo zaplanowany. – Na razie trening, trening i jeszcze raz trening. To moja recepta na najbliższe dni. Zresztą tak było również w ostatnich miesiącach… – powiedział Kuba przy okazji ostatniej rozmowy dla telewizji Polsat. Polski kapitan cierpliwie czeka na swój występ w Bundeslidze, do którego być może dojdzie już w następny weekend przy okazji spotkania z Augsburgiem. – Jeszcze do końca nie wiem na czym stoję. Nie mogę nic przyspieszyć, jeśli będę czuł się w 100% przygotowany znów wybiegnę na boisko – przyznał z optymizmem Błaszczykowski.
Jakub Baszczykowski zerwał więzadło krzyżowe 25 stycznia 2014 roku w spotkaniu Bundesligi z FC Augsburg. Bardzo możliwe, że jego powrót na niemieckie boiska nastąpi właśnie w meczu przeciwko tej ekipe. Od feralnego dla Kuby spotkania na Signal Iduna Park minęło już sporo czasu. Kuba ciężko pracował, aby jak najszybciej wrócić na murawę. – Trenowałem po dwa-trzy razy dziennie – opowiada – Z każdym ostatnim treningiem zwiększane są obciążenia. Jednak ważna jest też psychika. Ciekaw jestem własnego zachowania w trakcie walki o piłkę – zaznacza.
Szkoleniowiec wicemistrzów Niemiec Jürgen Klopp pytany o ponowne budowanie formy swoich kontuzjowanych zawodników stanowczo odpowiada. – Z grą w piłkę jest jak z jazdą na rowerze. Tego się nie zapomina. Na pewno jednak potrzeba czasu, aby organizm tolerował najwyższe obciążenia… Subotić w sobotę wrócił do gry. Teraz wszyscy w Dortmundzie czekają na Błaszczykowskiego, a za kilka tygodni na Gündoğana – powiedział na łamach magazynu Kicker trener BVB.










