Błaszczykowski wraca do gry!
Kuba Błaszczykowski nie wystąpi w dzisiejszym spotkaniu przeciwko FC Augsburg. – Zdecydowaliśmy wspólnie z trenerem, że jest trochę za wcześnie – mówi skrzydłowy BVB. Zły czas dobiega jednak końca. Kuba będzie gotowy do gry już na środową konfrontację z Urugwajem!
W czwartek Jakub Błaszczykowski wrócił do treningów z zespołem i z pełnym obciążeniem wykonuje wszystkie zajęcia. Dzięki cierpliwkości i systematycznej pracy kapitan drużyny narodowej uporał się z urazem o ponad tydzień wcześniej niz wskazywano po pierwszej diagnozie. Dziś nie może doczekać się powrotu na boisko. – Po kontuzji praktycznie nie ma już śladu, trenuję na pełnych obrotach. Rozmawialiśmy z trenerem Kloppem na temat mojego wyjazdu do Augsburga, ale wspólnie uznaliśmy, że lepiej jeszcze chwilę poczekać – tłumaczy Kuba. Zarówno on, jak i trener mistrzów Niemiec, dobrze wiedzą, z jak dużym ryzykiem mógłby wiązac się zbyt szybki powrót na boisko. – To fakt, Kuba czuje się coraz lepiej, wrócił już do treningów drużyną. Jest jednak jeszcze trochę za wcześnie, by dołączyć go do kadry na mecz z Augsburgiem – przyznaje Klopp.
Kuba pozostał więc w Dortmundzie i dziś przed południem przeprowadził pod okiem sztabu szkoleniowego normalny trening. Jutro weźmie udział w tradycyjnym porannym rozruchu drużyny, a tuż po nim wraz z Łukaszem Piszczkiem i Robertem Lewandowskim uda się na zgrupowanie kadry do Gdańska. Już wczoraj manager Błaszczykowskiego, Jerzy Brzęczek, potwierdził w rozmowie z selekcjonerem Waldemarem Fornalikiem, że Kuba będzie do dyspozycji na środowy testmecz z reprezentacją Urugwaju. Krótkie zgrupowanie przed tą konfrontacją rozpocznie w poniedziałek 12 listopada, a polska kadra na czas jego trwania zamieszka w Dworze Oliwskim w Gdańsku.
Wszystko wskazuje więc na to, że przerwa Kuby Błaszczykowskiego dobiega już końca. Wątpliwości co do tego nie ma również sam Brzęczek: – Chcemy, by Kuba jak najszybciej wszedł w meczowy rytm i wrócił do dyspozycji sprzed kontuzji – podkreśla. – Być może z Urugwajem nie zagra jeszcze pełnych 90 minut, ale na pewno będzie gotowy, by zaprezentować się w Gdańsku przed polską publicznością. Ostateczna decyzja o jego występie należy jednak oczywiście do trenera Fornalika.










