Bramka i asysta za trzy punkty
Po dość słabym meczu „biało-czerwoni” zanotowali we Wrocławiu swoje pierwsze zwycięstwo w eliminacjach MŚ: pokonali Mołdawię 2:0 (1:0). – Największy pozytyw z tego spotkania jest taki, że mamy trzy punkty – podkreślił Kuba Błaszczykowski, który strzelił bramkę i asystował przy golu Wawrzyniaka.
Ambicja, jaką podopieczni Waldemara Fornalika zaprezentowali cztery dni wcześniej w Czarnogórze, wyraźnie zaostrzyła apetyty kibiców na wysokie zwycięstwo z teoretycznie dużo słabszą Mołdawią. Stąd dla wielu dwubramkowe zwycięstwo, po meczu stojącym na dość niskim poziomie, było sporym zawodem. – Na pewno nie była to dla nas łatwa przeprawa, to trzeba przyznać – powiedział dla Sport.pl tuż po końcowym gwizdku Kuba Błaszczykowski. – Przeciwnik postawił dość twarde warunki, a i pierwsza połowa w naszym wykonaniu była po prostu słaba. W drugiej zresztą też nie zagraliśmy rewelacyjnie… Dlatego największy pozytyw z tego spotkania jest taki, że mamy trzy punkty.
Podobnie jak w Podgoricy Błaszczykowski otworzył wynik meczu pewnym strzałem z rzutu karnego. A przypomnijmy, że w listopadzie ubiegłego roku kapitan reprezentacji na tym samym stadionie nie wykorzystał „jedenastki” w towarzyskim meczu z Włochami. – Nie nie, nie zawahałem się z tego powodu – zaznaczył. – Chyba było widać, że strzeliłem dość pewnie w róg, na wysokości, która – jak mi się wydaje – jest dla bramkarza raczej nie do obrony. Czy chciałbym, żeby w każdym meczu kapitan wykonywał rzut karny? Wolałbym raczej utrzymać tendencję, że co mecz kapitan strzela bramkę dla reprezentacji – mówił z uśmiechem.
Błaszczykowski radzi, bo o tym nie najlepszym występie kadry jak najszybciej zapomnieć i z optymizmem patrzeć w przyszłość. – W piłce nie dostaje się punktów za ładną grę, tylko za to, że się wygrywa. Dziś wygraliśmy i to jest najważniejsze – podsumował.
POLSKA – MOŁDAWIA 2:0 (1:0)
Gole: 1:0 Błaszczykowski 33’ (karny), 2:0 Wawrzyniak 81’.
Polska: Tytoń – Piszczek, Wasilewski, Glik, Wawrzyniak – Błaszczykowski, Borysiuk (76, Krychowiak), Polanski, Saganowski (46, Sobota), Mierzejewski (71, Sobiech) – Lewandowski.
Mołdawia: Namașco – Racu, Epureanu, Armaș, Golovatenco – Suvorov (83, Alexeev), Ivanov (73, Onică), Gațcan, Covalciuc, Pătraș (46, Ovseannicov) – Picușciac.
Sędzia: Ilías Spáthas (Grecja). Żółte kartki: Wasilewski – Gațcan. Widzów: 26 145.
fot. AF PZPN










