Cenna zdobycz na początek
W piątkowej inauguracji boju o awans do mistrzostw świata Polacy po emocjonującym meczu zremisowali w Podgoricy z Czarnogórą 2:2 (1:2). Kuba Błaszczykowski, który otworzył wynik pewnym strzałem z rzutu karnego, przez ekspertów zgodnie wybierany był do grona najlepszych piłkarzy tego spotkania.
Wielu kibiców spodziewało się, że potyczka w Czarnogórze może być dla naszych zawodników jednym z najcięższych meczów tych eliminacji. W tych przewidywaniach, jak się okazało, było naprawdę dużo prawdy. Kuba Błaszczykowski po końcowym gwizdku podkreślał, że na końcowy rezultat nie powinniśmy raczej narzekać. – Ten remis oceniam jako dobry wynik, bo przecież przegrywaliśmy 1:2 – mówił. – Z pierwszej połowy nie możemy być zadowoleni, ale nasza gra po przerwie już mogła się podobać. W drugiej części Czarnogóra praktycznie nie stworzyła sobie sytuacji, a my mieliśmy okazje na kolejne gole. Szkoda między innymi mojej ostatniej szansy: wychodziłem jeden na jeden, ale niestety zawahałem się w pewnym momencie i „zostałem w blokach”.
Błaszczykowski od samego początku należał do najbardziej aktywnych graczy w polskiej kadrze. W 6. minucie dał zespołowi prowadzenie, pewnie wykorzystując „jedenastkę” podyktowaną za faul na Robercie Lewandowskim. To trzeci rzut karny wykorzystany przez kapitana reprezentacji w biało-czerwonych barwach. – Czekałem, aż bramkarz rywali wykona ruch. Na szczęście zrobił to dość wcześnie i wygrałem tę próbę nerwów – wspominał. Podkreślił jednocześnie, że Polacy mogli tego wieczoru pokusić się nawet o zwycięstwo. Kluczowa jego zdaniem była czerwona kartka dla Ludovica Obraniaka w 72. minucie spotkania: – Ludo zdaje sobie sprawę, że zrobił źle, ale to już drugi taki przypadek w jego wykonaniu. Jesteśmy profesjonalistami i nie możemy pozwalać, by ktoś nas wyprowadził z równowagi, szczególnie w meczu o punkty. Kto wie, być może w pełnym składzie moglibyśmy wygrać to spotkanie.
CZARNOGÓRA – POLSKA 2:2 (2:1)
Gole: 0:1 Błaszczykowski 6’ (karny), 1:1 Drinčić 27’, 2:1 Mirko Vučinić 45’, Mierzejewski 55’.
Czarnogóra: Božović – Pavićević, Savić, Baša, Jovanović (65 Kasalica) – Vukčević (71 Peković), Drinčić (84 Džudović), Zverotić, Jovetić, Volkov – Vučinić.
Polska: Tytoń – Piszczek, Wasilewski, Glik, Wawrzyniak – Błaszczykowski, Borysiuk (69 Murawski), Polanski, Obraniak, Grosicki (46 Mierzejewski) – Lewandowski (90 Saganowski).
Sędzia: Kristinn Jakobsson (Islandia). Żółte kartki: Vučinić, Pavićević, Džudović – Polanski. Czerwone kartki: Pavićević – Obraniak. Widzów: 11 420.
[fot. AF PZPN]










