Kuba nadal kapitanem
Podczas wczorajszej konferencji prasowej selekcjoner Adam Nawałka oficjalnie potwierdził, że pierwszym kapitanem narodowego zespołu pozostanie Kuba Błaszczykowski. – Uważam, że zawsze bardzo dobrze wywiązywał się ze tych obowiązków – podkreślił trener kadry.
W trakcie spotkania z dziennikarzami nowy opiekun „biało-czerwonych” już w pierwszych słowach uciął wszelkie spekulacje. Nie krył swojego zaskoczenia tym, jak wielka, zupełnie niepotrzebna dyskusja wywiązała się w polskich mediach w sprawie ewentualnej zmiany zawodnika, który wyprowadzi polską reprezentację do kolejnych konfrontacji. – Od początku się dziwiłem, bo przecież całą tę burzę o kapitana wywołali dziennikarze – podkreślił. – Ja już na wstępie zaznaczyłem, że chcę najpierw spotkać się z drużyną na pierwszym zgrupowaniu i że swoją decyzję ogłoszę dopiero po tym spotkaniu. Do tej pory Kuba był kapitanem i osobiście uważam, że zawsze bardzo dobrze wywiązywał się z tych obowiązków.
Selekcjoner poinformował, że nic się w tej kwestii nie zmieni i Błaszczykowski, ze względu na największą liczbę meczów w koszulce z orłem na piersi, pozostanie w kadrze pierwszym kapitanem. Co jednak warto podkreślić, odpowiedzialność za drużynę ma się teraz równomiernie rozkładać na wszystkich kadrowiczów. – Bo tego nie zrobi jedna osoba, każdy piłkarz musi się czuć odpowiedzialny za zespół. Niezależnie od tego, czy przyjeżdża z Arsenalu, Borussii Dortmund czy z Dolcana Ząbki. U mnie wszyscy przejmujemy ten ciężar – zaznaczył Nawałka, przyznając zarazem, że obecna reprezentacja od pierwszego dnia wygląda mu na świetnie zgraną grupę ludzi. – Wiele mówiło się o konfliktach, a ja wyraźnie widzę, że ta grupa bardzo dobrze się integruje, tworzy prawdziwy zespół – stwierdził. – To niezwykle ważne, bo tylko w takiej sytuacji możemy osiągnąć cele, które sobie stawiamy.
Sam nowy-stary kapitan nie ukrywał, że utrzymanie kapitańskiej opaski u trzeciego selekcjonera z rzędu jest dla niego ogromnym wyróżnieniem. W piątek Kuba już po raz 31. wyprowadzi narodową drużynę do boju, tym razem przeciwko Słowacji. – Zawsze, gdy zaczyna się jakiś nowy etap, wszyscy czują optymizm i głęboką wiarę, że się uda. Właśnie tak podchodzimy do tego zadania – zaznaczył skrzydłowy BVB. – Wspólnie z trenerem Nawałką będziemy teraz szukać sposobu, by wreszcie spełnić oczekiwania. Trener nakreśli nam kierunki działań, my jesteśmy od wykonywania jego poleceń. Musimy wierzyć w swoje umiejętności, które niewątpliwie są duże i przełożyć to, co robimy w klubach, na dobrą i skuteczną grę reprezentacyjnego zespołu.










