Kuba powrócił do treningów
Jakub Błaszczykowski z powodu urazu musiał opuścić ostatni mecz Bundesligi przeciwko HSV. – Wspólnie ze sztabem medycznym zdecydowaliśmy, że na tym etapie sezonu nie możemy podejmować aż tak dużego ryzyka –wyznał Kuba. Od poniedziałku reprezentant Polski trenuje już z drużyną.
Kontuzja której skrzdłowy Borussii Dortmund nabawił się podczas eliminacyjnego spotkania reprezentacji Polski z San Marino wykluczyła go z treningów na kilka dni. – Przy jednym zagraniu niefortunnie wykręciła mi się noga – opowiadał kapitan kadry po zakończeniu meczu. Po powrocie do Dortmundu Kuba preszedł dokładne badania które wykazały, że ma nanaciągnięte wiązadło poboczne. – Plan zakładał, że damy chwilę odpocząć nodze, a do pełnych treningów wrócę w piątek. Dzień przed meczem z HSV okazało się jednak, że na ten powrót jest jeszcze za wcześnie – przyznał Błaszczykowski. – Wspólnie ze sztabem medycznym zdecydowaliśmy, że na tym etapie sezonu nie możemy podejmować aż tak dużego ryzyka. Dlatego mecz z Hamburgiem obejrzałem z trybun – wyjaśnił pomocnik BVB.
Pod nieobecność jednego z motorów napędowych ofensywy dortmundczyków lider Bundesligi znakomicie wywiązał się z zadania. Podopieczni Jürgena Kloppa w efektownym stylu ograli ekipę HSV zdobywając przy tym aż 6 goli. Świetnemu występowi wicemistrzów Niemiec uważnie przyglądał się wielki nieobecny tej konfrontacji. – Drużyna zagrała na naprawdę najwyższym poziomie – chwalił kolegów Kuba. – Cały czas graliśmy swoje i nawet wyrównująca bramka rywali nie wybiła nas z rytmu. Udowodniliśmy, że jesteśmy w bardzo dobrej dyspozycji – podkreślił. Warto dodać, iż było to pierwsze w tym sezonie spotkanie, w którym ani minuty nie zaliczył Błaszczykowski.
Z Dortmundu napłynęły do nas bardzo optymistyczne informacje – stan zdrowia Kuby poprawia się z dnia na dzień, w niedzielę Polak wziął udział w delikatnym rozruchu, a od poniedziałku dołączył do treningów z pełnym obciążeniem. Wygląda więc na to, że szanse na występ byłego piłkarza Wisły Kraków w najbliższym meczu Ligi Mistrzów są duże. – Na ten moment nic nie wskazuje na to, by występ Kuby w meczu z Napoli był zagrożony – powiedział manager, a zarazem wuj Błaszczykowskiego – Jerzy Brzęczek. Inauguracyjne spotkanie nowego sezonu Champions League już w środę, czarno-żółci na początek w wyjazdowej potyczce podejmą ekipę Napoli.










