Kuba w blasku komplementów
Wspaniałe opinie na temat gry Jakuba Błaszczykowskiego w meczu z Fürth możemy znaleźć w mediach. Cóż za comeback! – zachwyca się niemiecki magazyn Kicker nad grą Polaka. Udowodnił, dlaczego jest kluczowym zawodnikiem drużyny – wtóruje popularny serwis piłkarski Goal.com.
Niewątpliwie wysoką formę po przerwie spowodowanej kontuzją zademonstorwał w sobotnie popołudnie Kuba Błaszczykowski. Jego dobrą dyspozycję dostrzegają opiniotwórcze serwisy internetowe o tematyce futbolu jak i prasa: Fantastyczny powrót reprezentanta Polski. Wywalczył karnego, z którego strzelił Lewandowski i podał Goetzemu po ślicznej klepce. Świetny występ. Udowodnił, dlaczego jest kluczowym zawodnikiem swojego klubu – pisze Goal.com o kapitanie polskiej kadry. Ożywił grę swojego zespołu, od pierwszej minuty spotkania grał z wielkim entuzjazmem. Wywalczył karnego i wzorowo zachował się wypracowując gola na 3:1. W jego występie zabrakło tylko gola, a były do tego okazje – podsumował magazyn Die Kirche wystawiając wysoką dwójkę skrzydłowemu BVB.
Bliźniaczo podobne komentarze na temat gry Błaszczykowskiego znajdujemy w innych magazynach. Uznawany za najpopularniejszy dziennik sportowy w Niemczech Kicker, również ocenił Kubę na dwa krótko argumentując: Cóż za comeback! Świetny powrót do drużyny. Głeboką analizę dotyczącą udanego występu kapitana reprezentacji Polski możemy przeczytać na portalu Derwesten.de. Kuba powrócił do zespołu z hukiem. Przeciwko Fürth zagrał od pierwszych minut po długiej przerwie, a w ogóle nie było tego widać. Właśnie do takich występów nas przyzwyczaił i takiego Błaszczykowskiego wszyscy chcą oglądać – rozpływają się dzienikarze serwisu. Pozytywnych opinii pod adresem Kuby nie mogło zabraknąć także w polskich mediach: Świetny mecz zaliczył wracający po kontuzji Jakub Błaszczykowski, który wypracował dwie bramki dla BVB – to cytat zPrzeglądu Sportowego.
Kuba był jednym z architektów pewnego zwycięstwa mistrzów Niemiec nad beniaminkiem. Jak sam przyznaje, przed meczem miał lekkie obawy. – Byłem nieco przestraszony przed wyjściem na murawę – powiedział. – Cieszę się, że moja przerwa zbytnio nie wpłynęła na formę. Myślę, że nieźle wypadłem. W środę przed czarno-żółtymi arcyważny mecz w Lidze Mistrzów. – Wygraliśmy zasłużenie, ale myślami jesteśmy już w Amsterdamie – zakończył zadowolony Błaszczykowski.










