Kuba wyjechał na pierwszy obóz
Sztab szkoleniowy BVB zdecydował, że na tym etapie rehabilitacji Kuba nie powinien już odłączać się od drużyny. Wczoraj, wspólnie z resztą zespołu, rozpoczął przygotowania w austriackich Alpach.
Fot. Ruhr Nachrichten
Pierwszy obóz podopiecznych Jürgena Kloppa potrwa stosunkowo krótko. Zawodnicy Borussii w malowniczych Alpach Kitzbühelskich wylądowali wczoraj – zakwaterowali się w hotelu, odbyli pierwszą jednostkę treningową, a wieczorem razem śledzili występ niemieckiej kadry, która w Belo Horizonte w imponującym stylu rozbiła Brazylię i w niedzielę zagra w finale mistrzostw świata. To oznacza, że trener Klopp pełną kadrą będzie dysponował dopiero od 11 sierpnia, kiedy Mats Hummels, Roman Weidenfeller, Erik Durm i Kevin Großkreutz zakończą 4-tygodniowe urlopy po mundialu.
Już wcześniej jednak do gry w pełni gotowy powinien być Kuba Błaszczykowski, który w sobotę razem z drużyną rozpoczął okres przygotowawczy. Wciąż rzecz jasna nie wykonuje wszystkich ćwiczeń – w niektórych przypadkach odchodzi na bok i tam pracuje indywidualnie pod okiem jednego z trenerów przygotowania fizycznego. Sztab szkoleniowy BVB nie miał jednak wątpliwości, że Kuba powinien pojechać z całą ekipą na obóz w Alpy. – Trenowaliśmy wczoraj po południu, w lekkim deszczu, oraz dzisiaj rano – opowiada zawodnik. – W całym treningu oczywiście nie uczestniczę, póki co częściej pracuję indywidualnie. Z zespołem jestem zawsze na rozgrzewce i przy kilku ćwiczeniach z piłką. Muszę być bardzo cierpliwy, bo tylko wtedy wszystko się uda. Robimy wszystko krok po kroku, zgodnie z naznaczonym planem.
Borussia w Austrii pozostanie do soboty. Pierwszy sparing rozegra za tydzień – we wtorek, 15 lipca – z drużyną Hassen Kassel. Występ Kuby Błaszczykowskiego jest jeszcze wykluczony – jego powrót do gry nie nastąpi na pewno wcześniej, niż na początku sierpnia.










