Kwiecień u Kuby: mistrzostwo 2012
Piękny sezon Kuby Błaszczykowskigo ukoronowany obroną mistrzowskiego tytułu – to momenty, których nasz kapitan nigdy nie zapomni.
Drużyna Borussii Dortmund po wywalczeniu mistrzostwa Niemiec w roku 2011, nie była stawiana w roli faworytów rozgrywek następnego sezonu. – Trudno jest wejść na szczyt, ale jeszcze trudniej jest się na nim utrzymać – to słowa wypowiedziane przez Jakuba Błaszczykowskiego w rodzinnych Truskolasach, podczas zimowej przerwy w sezonie 2011/12. Rozpędzona, świetnie funkcjonująca maszyna Jürgena Kloppa wbrew wszystkiemu powtórzyła swój sukces, zapewniając sobie drugi z rzędu tytuł właśnie w kwietniu. Triumf BVB poprzedzony został efektowną wygraną na Signal Iduna Park z Gladbach 2:0. – Jestem bardzo szczęśliwy, uczucie jest niesamowite – powiedział tuż po zapewnieniu sobie drugiego z rzędu mistrzostwa Niemiec Jakub Błaszczykowski. – W drugiej części sezonu graliśmy zdecydowanie lepiej niż na początku. Trudniej było obronić tytuł mistrzowski, niż go wywalczyć po raz pierwszy. Nam jednak udało się tego dokonać! – mówił zadowolony jeden z głównych bohaterów sukcesu.
Druga mistrzowska patera mogła jeszcze bardziej cieszyć Kubę Błaszczykowskiego, przede wszystkim ze względu na wkład jaki polski pomocnik miał w sukces klubu – 6 goli i 10 asyst w 29 meczach, to statystyki reprezentanta Polski w mistrzowskim sezonie. – Jesienią zajmowaliśmy 11. miejsce, potem nie przegraliśmy żadnego z 26 meczów. To świadczy o tym, że mamy silną drużynę, bo graliśmy z mocnymi rywalami, jednak musieliśmy włożyć w to mnóstwo zdrowia – przyznał Kuba po pamiętnym sezonie na łamach Przeglądu Sportowego.
Ósme mistrzostwo Niemiec zdobyte wówczas przez zespół Borussii Dortmund nie było jedynym sukcesem. Kilka tygodni później dortmundczycy w świetnym stylu zwyciężyli w finale Pucharu Niemiec pokonując Bayern Monachium aż 5:2, ten wyczyn podkreślił niesamowitą siłę drużyny z Signal Iduna Park.
Poniżej video z mistrzowkiej fety:










