Maj u Kuby: finał Ligi Mistrzów
Dokładnie rok temu Borussia Dortmund z Kubą Błaszczykowskim w składzie rywalizowała na stadionie Wembley w wielkim finale Ligi Mistrzów.
(fot. www.fotos-kirsche.de)
Przygoda Borussii Dortmund z Ligą Mistrzów w latach 2012/13 na długo pozostanie w pamięci. Ekipa BVB napisała piękną historię awansując do wielkiego finału na Wembley, wcześniej dortmundczycy w efektownym stylu zwyciężyli grupę śmierci.
Droga do Wembley była jednak długa i wyboista, na sam początek rozgrywek piłkarze z Signal Iduna Park trafili do teoretycznie najmocniejszej grupy. Czarno-żółci prezentowali wysoką formę i ostatecznie zwyciężyli fazę grupową tocząc piękne pojedynki z takimi drużynami jak: Ajax Amsterdam, Manchester City oraz Real Madryt. Pierwszy cykl elitarnych rozgrywek dla Jakuba Błaszczykowskiego nie mógł być w pełni satysfakcjonujący – kapitan reprezentacji Polski jesienią 2012 roku zmagał się z kontuzją, która wykluczyła go z występów przeciwko Realowi Madryt. Na szczęście polski pomocnik mógł pomóc kolegom w faie play-off, Błaszczykowski szybko wrócił do formy czego dowodem była bramka zdobyta w konfrontacji z Szachtarem Donieck. W kolejnych rywalizacjach Borussia po niezwykle emocjonujących bojach zwyciężała z Malagą oraz znów z Realem Madryt. W wielkim finale na Wembley wicemistrzowie Niemiec musieli uznać wyższość Bayernu Monachium, lecz dla podopiecznych Jürgena Kloppa była to magiczna przygoda.
Po zakończeniu finałowej batalii Kuba Błaszczykowski nie krył swojego rozczarowania i ciężko było mu zadowolić się wicemistrzostwem Europy. – Tak naprawdę nikt nie wierzył w to, że dojdziemy tak daleko, ale to marne pocieszenie. Gra się po to, żeby wygrywać, a my po ostatnim gwizdku zamiast podnieść puchar do góry, to spuściliśmy głowy – opowiadał smutny. – Myślę, że w futbolu najpiękniejsze jest to, że mimo iż czasem trzeba przełknąć gorycz porażki, to w następnym meczu wychodzi się na boisko i znów walczy o zwycięstwo – podsumował skrzydłowy Borussii Dortmund.
Statystyki z finału:
Borussia Dortmund – Bayern Monachium 1:2 (0:0)
Bramki: Ilkay Gundogan 67\’ (k) – Mario Mandżukić 60\’, Arjen Robben 89\’
Borussia: Weidenfeller – Piszczek, Subotic, Hummels, Schmelzer, Gundogan, Bender (90\’ Sahin), Błaszczykowski (90\’ Schieber), Reus, Grosskreutz, Lewandowski
Bayern: Neuer – Lahm, Boateng, Dante, Alaba, Martinez, Schweinsteiger, Robben, Muller, Ribery (90\’ Luis Gustavo), Mandzukic (90\’ Gomez)
Ciekawostka.
Jakub Błaszczykowski podczas przygody z Ligą Mistrzów w sezonie 2012/13 spędził na murawie łącznie 707 minut. Reprezentant Polski powiększył swój dorobek o jedną bramkę (z Szachtarem Donieck) oraz asystę (z Manchesterem City). W minionej edycji elitarnych rozgrywek Kuba rozegrał 10 meczów (8 razy rozpoczynał spotkanie od pierwszych minut, a 2 razy wchodził z ławki rezerwowych). Błaszczykowski w pierwszym spotkaniu z Manchesterem City ukarany został żółtą kartką.










