Media: „Kuba na swoim poziomie”
Po zwycięstwie nad San Marino polska prasa dokładnie przeanalizowała indywidualne występy kadrowiczów. W gazetach znajdujemy wiele opinii na temat gry Jakuba Błaszczykowskiego., jedną z najciekawszych zafundowali nam dziennikarze serwisu Sport.pl: Przerastał rywali o klasę – czytamy.
Ocena piłkarzy po meczu z tak mało wymagającym rywalem to zawsze trudne zadanie. Mimo wszystko media podjęły się opisu gry kadrowiczów Waldemara Fornalika i przedstawiły opinie występów poszczególnych zawodników: Wyglądało to tak, jakby w jedynym krytycznym momencie postanowił wziąć sprawy w swoje ręce (nogi?) i strzelił gola minutę po tym, gdy Sanmaryńczycy wyrównali. Jedyny polski piłkarz, który rywali przerastał o klasę w każdym momencie meczu – znajdujemy w uzasadnieniu serwisu Sport.pl. W tym zestawieniu kapitan reprezentacji Polski otrzymał najlepszą ocenę spośród polskich piłkarzy i wybrany został zawodnikiem spotkania. Równie ciepłe słowa na temat występu Błaszczykowskiego możemy przeczytać na internetowej witrynie Telewizji Polskiej: Co kapitan, to kapitan. Dawał przykład, brał grę na siebie, pomagał kolegom, gdy było ciężko (tak, tak, zdarzało się…). Nie pozwolił spuścić nosów na kwintę, tylko od razu odpowiedział na gola Della Valle. Przy gospodarzach wyglądał jak piłkarz z innej galaktyki. Jeśli sprowadzano go na ziemię to tylko faulami – komentuje grę Kuby dziennikarz TVP – Rafał Patyra.
Większość opini na temat Kuby Błaszczykowskiego sprowadza się do najważniejszej akcji meczu, a więc 23. minuty: Szybko odpowiedział na gola San Marino fałszem uderzając pod nogami bramkarza. Generalnie kapitan reprezentacji Polski zagrał na swoim poziomie, ale nie ma co się podpalać jego grą – w końcu przyszło nam grać z jedną z najsłabszych drużyn na świecie – czytamy w jednej z ocen. Na imponującą aktywność pomocnika Borussii Dortmund zwracają uwagę także inne serwisy o tematyce sportowej: Trafił do siatki w bardzo ważnym momencie, bo minutę po golu dla San Marino, dzięki czemu sytuacja od razu wróciła do normy. Jak zawsze aktywny, wszędzie było go pełno, dobrze współpracował z kolegami – czytamy w prasie.










