Zwycięstwo zgodnie z planem
Bez niespodzianki zakończyło się eliminacyjne spotkanie pomiędzy Polską i San Marino. Biało-czerwoni pokonali outsidera grupy H 5:1 (3:1) i nadal mają szansę na awans. – Musimy zachować spokój. Wszystko jest jeszcze możliwe – przyznał po meczu strzelec jednej bramki Kuba Błaszczykowski.
Przed pojedynkiem reprezentacji Polski z San Marino nikt nie wyobrażał sobie innego scenariusza niż pewne zwycięstwo podopiecznych Waldemara Fornalika. Mimo pięciu goli zdobytych przez Polaków, defensywa naszej kadry popełniła fatalny błąd tym samym pozwalając ekipie gospodarzy na zdobycie pierwszego gola w tych eliminacjach. Kapitan reprezentacji Jakub Błaszczykowski po zakończeniu meczu analizował grę drużyny. – Szkoda straconej bramki, bo w meczach z takimi rywalami nie powinno nam się to przytrafić. – wyznał Kuba. – Po spotkaniu z San Marino trudno jednak oceniać naszą grę i formę zespołu oraz wyciągać wnioski na przyszłość. Najważniejsze, że odnieśliśmy zwycięstwo. – podkreślił. Pomocnik Borussii Dortmund zdobył drugiego gola dla naszej drużyny narodowej, a bramkowa akcja miała miejsce w ważnym momencie, gdyż chwilę wcześniej Della Valle trafił do bramki strzeżonej przez Artura Boruca. W 72. minucie Kuba z grymasem na twarzy opuszczał murawę, lecz na szczęście uraz nie powinien wykluczyć go z gry. – Odczuwałem lekki ból i wolałem nie ryzykować. Sytuacja nie jest jednak poważna – uspokoił Kuba.
W dobrym nastroju po zakończeniu meczu na Stadionie Olimpijskim w Serravalle był selekcjoner reprezentacji Polski Waldemar Fornalik. – Wykonaliśmy zadanie, czyli pokonaliśmy San Marino. W tym spotkaniu dobrze, zwłaszcza w pierwszej połowie, spisywaliśmy się w ofensywie, ale ponownie dały o sobie znać stare błędy w defensywie. W tym elemencie niewiele się zmienia i widać, że czeka nas sporo pracy – podsumował polski szkoleniowiec. Najbliższy miesiąc to dla naszej reprezentacji czas ostatecznego sądu, mecze które zadecydują o awansie na brazylisjki mundial odbędą się już w październiku. – Przed nami miesiąc, w którym będziemy mieli okazję wyeliminować te mankamenty. Przed dwoma najważniejszymi meczami w grupie wciąż mamy bowiem szansę na awans do mistrzostw świata w Brazylii – przyznał na pomeczowej konferencji prasowej Waldemar Fornalik.
Zwycięstwo z San Marino przybliżyło Polaków do czołówki i nieco poprawiło wyjściową pozycję w grupie H. Podopieczni Waldemara Fornalika mają trzynaście punktów i awans do baraży o udział w przyszłorocznym mundialu wciąż jest w ich rękach. Niezbędne będą jednak zwycięstwa na wyjazdach z Ukrainą i Anglią. Przypomnijmy, że bezpośrednio awansuje jedynie zwycięzca grupy, a zespół z drugiego miejsca zagra w barażach.
SAN MARINO 1:5 (1:3) POLSKA
Gole: Della Valle (22.) – Zieliński (10., 66.), Błaszczykowski (23.), Sobota (34.), Mierzejewski (75.)
San Marino: Simoncini – Buscarini, Della Valle, F.Vitaioli, Bollini, Palazzi (69. Cibelli) – Calzolari, Gasperoni (42. Cervellini) – M.Vitaioli, Rinaldi (80. Bianchi) – Selva
Polska: Boruc – Celeban, Jędrzejczyk, Salamon, Boenisch – Błaszczykowski (72. Mierzejewski), Krychowiak (79. Wszołek), Klich, Sobota – Zieliński – Brożek (55. Robak)
Foto: PZPN










