O zdrowiu i planach na przyszłość
Szybko, bo już po pięciu tygodniach powrócił na boisko skrzydłowy Borussii Dortmund i reprezentacji Polski Kuba Błaszczykowski. – Kontuzja to już przeszłość. Teraz może być tylko lepiej, czas będzie działał na moją korzyść – zapewnia pełen zdrowia i pozytywnej energii Kuba.
Szybszy, aniżeli przypuszczano powrót na boisko to efekt ciężkich treingów i dużej motywacji, na co zwraca uwagę Błaszczykowski. – Dopiero po sześciu tygodniach powinienem zacząć trenować. Zrobiłem wszystko co w mojej mocy, aby skrócić czas mojej absencji. Dzięki temu mogłem dziś zagrać końcówkę spotkania i jestem z tego bardzo zadowolony – przyznał Kuba w rozmowie z dziennikarzami po sparingu z Urugwajem. Uraz z jakim zmagał się kapitan naszej kadry przez ostatnie tygodnie był dosyć skomplikowany, o czym wspomina skrzydłowy BVB. – Niestety to nie była przyjemna kontuzja, dlatego przyznaję, że na początku miałem obawy. Na szczęście rehabilitacja przebiegła zgodnie z planem i mogę już optymistycznie spogladać w przyszłość.
Najbliższe tygodnie to niewątpliwie pracowity okres czasu w Dortmundzie. Borussia ma przed sobą cykl meczów zarówno w Bundeslidze jak i w Lidze Mistrzów. Kuba pytany o swój udział w tych kluczowych dla mistrzów Niemiec spotkaniach zgłasza swoją gotowość. – Oczywiście jestem gotowy do gry w klubie. Myślę, że po powrocie do Dortmundu na spokojnie porozmawiam z trenerem i podejmiemy decyzję. Cieszę się, że wreszcie będę mógł pomóc kolegom z drużyny, bo dziś czułem się już naprawdę dobrze – mówi dla Sport.pl.
Najbliższa okazja występu dla Błaszczykowskiego już w sobotę. Borussia Dortmund wzmocniona swoim kluczowym skrzydłowym na Signal Iduna Park podejmie beniaminka z Fürth. Początek spotkania o godzinie 15:30.










