Podsumowanie sezonu [Bundesliga]
To był krótki, lecz intensywny sezon dla Kuby Błaszczykowskiego. Nasz kapitan na półmetku rozgrywek musiał podjąć walkę – walkę o powrót do zdrowia.
Wicemistrzostwo Bundesligi to wielkie osiągnięcie, do którego niewątpliwie przyczynił się Jakub Błaszczykowski. Reprezentant Polski w pierwszej połowie sezonu był w dobrej formie, wypracował wiele goli dla swojej drużyny dwukrotnie wpisując się na listę strzelców. Pierwszą bramkę w sezonie 20013/14 Kuba zdobył na Signal Iduna Park przeciwko SC Freiburg w 9. kolejce zmagań. Drugi gol Błaszczykowskiego padł w ważnym, derbowym pojedynku z Schalke Gelsenkirchen, wówczas polski skrzydłowy z zimną krwią wykorzystał pojedynek 1 na 1 z bramkarzem rywali. W minionym sezonie nasz kapitan na swoim koncie zanotował również dwa kluczowe podania, miało to miejsce w meczach z Eintrachtem Frankfurt oraz VfB Stuttgart. Z racji na sporą konkurencję w drużynie, szczególnie na początku rozgrywek Kuba często występował w roli jokera. Wliczając występy w Bundeslidze, Pucharze Niemiec oraz Lidze Mistrzów Błaszczykowski spędził na boisku w ostatnim sezonie łącznie 1319 minut biorąc udział w 25 meczach.
Po intensywnej rundzie jesiennej przyszedł czas na obóz przygotowawczy w hiszpańskim kurorcie La Manga. Podczas zgrupowania dortmundczycy rozegrali kilka sparingów, w których pomocnik reprezentacji Polski prezentował się świetnie. Przygotowany w 100% Kuba przystąpił do rundy rewanżowej, lecz niestety pechowy uraz na początku inauguracyjnego meczu z Augsburgiem sprawił, iż dla niego sezon się skończył. Kontuzja była dla Kuby kolejnym trudnym etapem, paradoksalnie czekało go jeszcze więcej pracy – Błaszczykowski musiał rozpocząć rehabilitację oraz walkę o jak najszybszy powrót na boisko. – Wiele rzeczy w życiu mogło mnie złamać, nic nie dało rady. Teraz też to wszystko udźwignę. Jest jak jest, trzeba to wziąć na klatę i pracować dalej – powiedział dzień po feralnym dla niego pojedynku z Augsburgiem. – Naprawdę bez sensu cokolwiek analizować, rozpamiętywać… Bardzo wkurzony byłem dosłownie przez chwilę, jeszcze na murawie. Po dwóch minutach wygrała motywacja do walki, żeby jak najszybciej wrócić. – dodał z ogromnym optymizmem.
Dziś Kuba znakomicie przechodzi kolejne etapy rehabilitacji. Wszystko wskazuje na to, że będzie mógł spokojnie przygotować się do sezonu 2014/15 i wspólnie z drużyną znów rozpocząć walkę o najwyższe cele.
Film prezentujący najlepsze akcje Jakuba Błaszczykowskiego w sezonie 2013/14:










