Ze wsparciem kapitana!
Mimo trwającej rehabilitacji Kuba Błaszczykowski wsiadł dziś w samochód i ruszył do Hamburga, by z trybun wspierać reprezentację Polski w konfrontacji z Niemcami.
Za niespełna 5 godzin kadra Adama Nawałki rozpocznie na Imtech Arenie w Hamburgu jeden z ostatnich poważnych testów przed rozpoczynającymi się jesienią eliminacjami do EURO 2016 – w towarzyskim meczu zagra z Niemcami. Spotkanie nie jest rozgrywane w oficjalnym terminie FIFA, stąd ani polski selekcjoner, ani prowadzący niemiecką kadrę Joachim Löw, nie mogą niestety skorzystać ze wszytkich swoich najlepszych piłkarzy.
Dziś przed południem okazało się, że Polaków z trybun wspierać będzie kapitan reprezentacji, Kuba Błaszczykowski. – Czekałem z decyzją do ostatniej chwili, bo rehabilitacja operowanego kolana jest w toku, przez co muszę być z wszelkimi tego typu wyjazdami bardzo rozważny – mówi skrzydłowy BVB. – Ale wszystko jest OK, więc rano zdecydowałem: wsiadam w samochód i jadę. To przecież tylko 350 kilometrów… – dodaje z uśmiechem.
Kuba wielokrotnie podkreślał w wywiadach, jak bardzo nie lubi oglądać z trybun meczów swoich zespołów. Tym razem jednak przeważyła chęć zobaczenia się z całą ekipą i wsparcia jej, choćby z trybun, w dzisiejszym ważnym sprawdzianie. – Nie wiem, czy uda mi się przed meczem zajrzeć do szatni, ale na pewno będę chciał zamienić z trenerem i chłopakami kilka słów po końcowym gwizdku. Nie ukrywam, że czuję się odpowiedzialny za ten zespół, dlatego jak tylko jest okazja, chcę być z nimi. Tworzymy przecież jedną drużynę – podkreśla.
Początek dzisiejszego spotkania o godz. 20:45. W ostatniej potyczce z Niemcami, rozegranej w najsilniejszych składach 6 września 2011 roku na PGE Arenie w Gdańsku, padł remis 2:2 (0:0). Drugą bramkę dla Polaków strzelił wtedy pewnym strzałem z rzutu karnego Kuba Błaszczykowski.










