Porażka w kiepskim stylu
To nie był udany debiut Adama Nawałki na stanowisku selekcjonera. Reprezentacja Polski po słabym meczu uległa Słowacji na Stadionie Miejskim we Wrocławiu 0:2 (0:2). – To dopiero początek naszej drogi, potrzebujemy czasu i treningów – tłumaczył po spotkaniu Kuba Błaszczykowski.
Polska drużyna narodowa po raz kolejny nie sprostała oczekiwaniom kibiców i nie zdołała uzyskać korzystnego rezultatu w pierwszym sparingu pod wodzą nowego selekcjonera Adama Nawałki. Odważny początek Biało-Czerwonych zakończyła seria błędów w defensywie, po której goście mogli cieszyć się z prowadzenia już w 31. minucie spotkania. Po utracie bramki Polacy całkowicie oddali inicjatywe rywalom, czego efektem była druga bramka dla Słowaków. – Pod względem rozegrania piłki w obronie mecz był… a właściwie wszyscy widzieli. – mówił po meczu niezadowolony Adam Nawałka. Selekcjoner nie szczędził uszczypliwych słów pod adresem swoich podopiecznych. – Nie ma co ściemniać, to było złe spotkanie, na początek współpracy dostaliśmy zły bodziec. – tłumaczy. – Byliśmy pełni optymizmu i nadziei, a teraz moim zadaniem jest, by zawodnicy nie spuścili głów. Analiza spotkania będzie długa, wiedziałem, że w mojej pracy z kadrą będą trudne momenty. Jestem na nie przygotowany i się nie poddam. Nie chcę przeżywać takich chwil, są one przykre. – opowiadał po końcowym gwizdku trener reprezentacji Polski.
Kilka treningów i jedno zgrupowanie to zbyt mało czasu by zauważyć efekty pracy podkreślali piłkarze po nieudanym meczu we Wrocławiu. Podobne zdanie na ten temat ma kapitan reprezentacji Polski Jakub Błaszczykowski, który spęził na murawie 90. minut. – Nie do końca graliśmy to, co sobie założyliśmy. Nieraz jest tak, że kiedy człowiek bardzo chce, nie do końca idzie to w parze ze skutecznością – tłumaczył z grymasem na twarzy Kuba. – Jeżeli nie wygrywasz, kibic wraca do domu w podobnym humorze jak my. Nie zrobiliśmy nic ku temu, by nastroje się polepszyły – ocenił pomocnik reprezentacji Polski. – Trzeba iść do przodu, nie stać w miejscu. To dopiero początek naszej drogi, na pewno potrzebujemy czasu i treningów – zakończył skrzydłowy Borussii Dortmund.
Njabliższa okazja do rehabilitacji już w najbliższy wtorek – w Poznaniu Polacy podejmą drużynę Irlandii. – Nie chciałbym składać jakiś obietnic, a po prostu wyjść na boisko i pokazać, że potrafimy grać – przyznał kapitan reprezentacji Polski Kuba Błaszczykowski.
POLSKA 0:2 SŁOWACJA
Gole: Kucka (31.), Mak (39.)
Polska: Boruc – Olkowski, Jędrzejczyk, Kamiński, Kosznik (87. Marciniak) – Krychowiak (87. Pazdan), Jodłowiec (76. Mączyński) – Błaszczykowski, Mierzejewski (67. Brzyski), Sobota (75. Robak) – Lewandowski
Słowacja: Kozacik – Pekarik, Skrtel, Durica, Hubocan – Kucka (90. Salata), Mak (63. Duris) – Pecovsky (90. Sestak), Hamsik (85. Cisovsky), Stoch (75. Svento) – Nemec (63. Bakos)
FOTO: PZPN










