Przed meczem z Finlandią
Po wygranym meczu z Serbią przyszedł czas na kolejny mecz kontrolny reprezentacji Polski. We Wrocławiu Polacy zmierzą się z reprezentacją Finlandii.
Bilans spotkań przeciwko drużynie ze Skandynawii jest dla Polaków bardzo korzystny. Z Finami spotkaliśmy się 31 razy, wygrywając przy tym 20 spotkań, osiem razy remisowaliśmy i tylko trzykrotnie ulegliśmy, z czego ostatni raz przed dziesięcioma laty w ramach eliminacji Mistrzostw Europy. Bilans meczów towarzyskich jest równie imponujący, bowiem z dziewiętnastu rozegranych pojedynków Polacy tylko raz odnieśli porażkę, a było to… w 1923 roku, kiedy te zespoły spotkały się po raz pierwszy.
W porównaniu do meczu z Serbią, prawdopodobnie Adam Nawałka da zagrać zawodnikom, którzy w Poznaniu nie zaprezentowali się kibicom. Selekcjoner naszej reprezentacji zapowiedział już, że po 45 minut zagrają dwaj bramkarze, którzy w Poznaniu całą potyczkę spędzili na ławce rezerwowych, a są nimi Artur Boruc i Przemysław Tytoń. Nasz rywal w eliminacjach do Euro 2016 w swojej grupie wyprzedził tylko przechodzącą kryzys Grecję oraz Wyspy Owcze, nie wygrał czterech poprzednich meczów z rzędu, co daje ponad siedem miesięcy bez smaku zwycięstwa. We Wrocławiu to Polska powinna być faworytem tego pojedynku, nawet w przypadku większej rotacji składem.
Początek meczu Polska-Finlandia o 17:30, a poprowadzi go sędzia z Japonii Hiroyuki Kimura.
Przewidywane składy:
Polska: Boruc – Jędrzejczyk, Pazdan, Lewczuk, Wawrzyniak – Jodłowiec, Borysiuk – Wszołek, Starzyński, Kapustka – Teodorczyk
Finlandia: Hradecky – Jalasto, Moisander, Lam, Arkivuo – Hamalainen, Sparv, Hetemaj, Eremenko – Pukki, Pohjanpalo










